28 września 2017 roku Burmistrz Miasta i Gminy Serock wydał decyzję nr 47/2017, zatwierdzającą regulamin strzelnicy w Maryninie. To zdarzenie administracyjne, które w normalnych okolicznościach nie powinno budzić żadnych wątpliwości. Burmistrz zatwierdza regulamin, strzelnica działa, mieszkańcy żyją spokojnie.
Problem w tym, że okoliczności tej decyzji normalne nie były.
Na podstawie dokumentów urzędowych oraz sprawozdań lokalnej społeczności, możemy przedstawić chronologię zdarzeń.
- 25 sierpnia 2017 r. – Towarzystwo Strzeleckie Bellona z Grodziska Mazowieckiego składa wniosek o zatwierdzenie regulaminu strzelnicy, wskazując działki z obrębu Dębinki: 55, 88, 89, 90, 91, 92, 94/1, 95/1, 95/2.
- 29 sierpnia 2017 r. – Pracownicy Urzędu sporządzają pismo wskazujące na niemożność zatwierdzenia regulaminu.
- 25 września 2017 r. – Towarzystwo Strzeleckie Bellona składa pismo wyjaśniające, w którym stwierdza m.in., że „o jakiejkolwiek dokuczliwości sąsiedztwa po prostu mowy być nie może”.
- 28 września 2017 r. – Burmistrz wydaje decyzję zatwierdzającą regulamin.
Między pismem Bellony a decyzją Burmistrza upłynęły 3 dni robocze. W tym czasie organ zdążył zmienić stanowisko z „nie można zatwierdzić” na „zatwierdzam” – tę samą decyzję, którą jego własni pracownicy uznali za niemożliwą do podjęcia.
Co wydarzyło się w ciągu tych trzech dni? Tego nie wiemy. Urząd odmówił odpowiedzi na to pytanie, twierdząc – o czym dalej – że dotyczy ono „subiektywnych ocen”.
Regulamin, który „spełnia kryteria” – czternaście powodów, by w to wątpić
Uzasadnienie decyzji nr 47/2017 jest lakoniczne. Liczy zaledwie kilka zdań. Jego kluczowe stwierdzenie brzmi: „Analiza złożonego do akceptacji regulaminu wykazała, że spełnia on kryteria określone w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie wzorcowego regulaminu strzelnic.”
Instytut Ekologii Akustycznej przeprowadził szczegółową analizę porównawczą regulaminu strzelnicy w Maryninie z wzorcowym regulaminem stanowiącym załącznik do Rozporządzenia MSWiA z 15 marca 2000 r. Wyniki tej analizy są trudne do pogodzenia z treścią uzasadnienia decyzji.
Analiza wykazała 10 istotnych niezgodności, z czego 3 mają charakter, który trudno zlekceważyć.
Dzieci, alkohol i brak ochrony środowiska
Brak jakichkolwiek przepisów o dzieciach. Regulamin wzorcowy wyraźnie wymaga (Rozdz. 3, pkt 7), aby dzieci mogły przebywać na strzelnicy wyłącznie pod bezpośrednim nadzorem rodziców lub opiekunów. Regulamin strzelnicy w Maryninie nie zawiera na ten temat ani jednego słowa. Na obiekcie, na którym używa się broni palnej – w tym kalibru do 500 metrów – kwestia obecności dzieci nie została w żaden sposób uregulowana.
Ograniczenie zakazu alkoholu tylko do stanowisk strzeleckich. Regulamin wzorcowy zabrania spożywania alkoholu lub używania środków odurzających na całym terenie strzelnicy (Rozdz. 1, pkt 2, ppkt 3). Regulamin Marynino ogranicza ten zakaz do „osi strzeleckich i stanowisk strzeleckich” (pkt 30.4). Oznacza to, że na pozostałej części obiektu – parkingu, strefie socjalnej – regulamin de facto nie zabrania spożywania alkoholu. Osoba, która wypiła piwo na parkingu, mogłaby następnie wejść na stanowisko strzeleckie – regulamin tego wprost nie zabrania.
Całkowity brak zapisów o ochronie środowiska i hałasie. Regulamin strzelnicy w Maryninie powołuje się w pkt 3 Rozdziału I na Rozporządzenie Ministra Środowiska z 4 kwietnia 2000 r. w sprawie wymagań w zakresie ochrony środowiska dotyczących budowy i użytkowania strzelnic – ale nie zawiera ani jednego konkretnego zapisu dotyczącego godzin pracy strzelnicy, dopuszczalnych poziomów hałasu, obowiązku monitorowania hałasu czy ochrony okolicznych mieszkańców. Ponadto § 4 rozporządzenia w sprawie wzorcowego regulaminu strzelnic zobowiązuje właściciela lub zarządcę do opracowania regulaminu, w którym „może w szczególności określić dodatkowe warunki bezpieczeństwa” – brak jakichkolwiek zapisów środowiskowych przy obiekcie generującym hałas impulsowy z broni palnej, w sąsiedztwie zabudowy mieszkaniowej i obszaru Natura 2000, trudno uznać za przypadkowe pominięcie.
Pozostałe rozbieżności
Analiza porównawcza ujawnia kolejne niezgodności: brak wymogu umieszczenia regulaminu w widocznym miejscu (Rozdz. 1, pkt 3), brak zapisu o możliwości usunięcia osoby naruszającej regulamin (Rozdz. 3, pkt 6), dopuszczenie broni w pokrowcach i pudełkach – podczas gdy wzorcowy regulamin wyraźnie tego zabrania (Rozdz. 2, pkt 1: „bez pasów i pokrowców”), bo pokrowce uniemożliwiają wizualną kontrolę, czy broń ma otwartą komorę nabojową, możliwość indywidualnego treningu bez prowadzącego strzelanie, dopuszczenie strzelań dynamicznych w ruchu (Rozdz. 3, pkt 3 wzorcowego regulaminu wymaga przestrzegania przepisów dotyczących postaw strzeleckich, co odnosi się do pozycji statycznych), zmiana terminologii z „środków odurzających” na „substancje psychoaktywne” oraz osłabienie wymogu ochronników słuchu ze słowa „muszą” na „powinni”.
Łącznie z trzema naruszeniami krytycznymi opisanymi powyżej daje to 10 istotnych niezgodności regulaminu strzelnicy w Maryninie z wzorcowym regulaminem – w wersji obowiązującej od 23 listopada 2011 r., uwzględniającej wszystkie trzy nowelizacje rozporządzenia MSWiA.
Analiza, z której nie ma śladu
W odpowiedzi na wniosek Instytutu o udostępnienie informacji publicznej z 2 stycznia 2026 r., Burmistrz Serocka potwierdził, że analiza zgodności regulaminu z regulaminem wzorcowym została przeprowadzona przed wydaniem decyzji. Dokonali jej dwaj pracownicy Referatu Zarządzania Kryzysowego, Obrony Cywilnej i Bezpieczeństwa: Adam Krzemiński (Kierownik Referatu) oraz Mateusz Sikorski (inspektor ds. zarządzania kryzysowego i ochrony przeciwpożarowej).
Jednocześnie Burmistrz potwierdził, że:
- Z analizy nie sporządzono żadnej dokumentacji.
- Organ nie dysponuje dokumentacją porównawczą „punkt po punkcie” regulaminu przedłożonego z regulaminem wzorcowym.
- Osoby analizujące regulamin „posiadały kwalifikacje w zakresie znajomości przepisów o broni i amunicji, przepisów BHP na strzelnicach, ochrony środowiska przed hałasem” – ale nie wskazano żadnych dokumentów potwierdzających te kwalifikacje.
Mamy więc do czynienia z sytuacją, w której organ twierdzi, że analiza wykazała zgodność regulaminu z wzorcem, ale nie istnieje żaden ślad dokumentacyjny tej analizy. Jedynym dowodem, że analiza w ogóle miała miejsce, jest późniejsze oświadczenie urzędu – złożone 9 lat po fakcie.
Powstaje pytanie: jak analiza przeprowadzona przez osoby posiadające kwalifikacje w zakresie ochrony środowiska przed hałasem mogła nie ujawnić, że regulamin nie zawiera ani jednego zapisu o ochronie środowiska przed hałasem? Jak analiza przeprowadzona przez specjalistów od BHP na strzelnicach mogła nie ujawnić, że regulamin dopuszcza alkohol poza stanowiskami strzeleckimi, nie reguluje obecności dzieci i zezwala na broń w pokrowcach wbrew wyraźnemu zakazowi z wzorcowego regulaminu?
Odpowiedzi na te pytanie na tę chwilę nie znamy, ponieważ Burmistrz odmówił odpowiedzi na te pytania wniosku, stwierdzając że dotyczą one „subiektywnych interpretacji/ocen” i „komentarzy, ocen czy domysłów”.
„Oczywista omyłka pisarska” – czy obręb geodezyjny to literówka?
We wniosku z 25 sierpnia 2017 r. Towarzystwo Strzeleckie Bellona wskazało działki z jednego obrębu – Dębinki: 55, 88, 89, 90, 91, 92, 94/1, 95/1, 95/2. W decyzji z 28 września 2017 r. działki zostały rozpisane na dwa obręby: 55 z obrębu Dębinki oraz 88, 89, 91, 92, 94/1, 95/2 z obrębu Marynino. Ponadto z decyzji zniknęły dwie działki: nr 90 i 95/1.
Na pytanie o przyczynę tych rozbieżności Burmistrz odpowiedział jednym zdaniem: „Rozbieżności w numeracji działek w złożonym wniosku i w wydanej decyzji wynikają z oczywistej omyłki pisarskiej osoby przygotowującej projekt decyzji.”
Określenie „oczywista omyłka pisarska” ma w prawie administracyjnym precyzyjne znaczenie – odnosi się do błędów natury technicznej (literówka, przestawienie cyfr), które nie wpływają na treść merytoryczną rozstrzygnięcia. Zmiana obrębu geodezyjnego z Dębinki na Marynino to zmiana identyfikacji prawnej nieruchomości, a usunięcie dwóch działek to zmiana zakresu przedmiotowego decyzji. Trudno to uznać za literówkę.
Co więcej – jeśli to rzeczywiście była omyłka, dlaczego przez 9 lat nie sprostowano jej w trybie art. 113 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, który przewiduje prostą procedurę sprostowania omyłek pisarskich? Organ nie przedstawił też żadnego dokumentu źródłowego – notatki służbowej, wniosku o korektę, protokołu – który potwierdzałby, że zmiana była wynikiem pomyłki, a nie świadomego działania.
Bellona, RDM EKO, Strzelnica Marynino – trzy podmioty, jedna decyzja
To jeden z bardziej intrygujących wątków całej sprawy. Decyzja nr 47/2017 została wydana na wniosek i na rzecz Towarzystwa Strzeleckiego Bellona z siedzibą w Grodzisku Mazowieckim – organizacji pozarządowej.
Tymczasem z Decyzji Starosty Legionowskiego nr 107/2021 z 16 sierpnia 2021 r. – dotyczącej dopuszczalnego poziomu hałasu – wynika, że strzelnicę prowadzi Strzelnica Marynino Sp. z o.o. z siedzibą w Marynino 41, reprezentowana przez prezesa zarządu Daniela Golickiego, na terenie dzierżawionym przez RDM EKO Sp. z o.o.
Ten sam fakt potwierdza Sprawozdanie Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska Nr 18/WA/PT/22 z 21 marca 2022 r. – podmiotem odpowiedzialnym za eksploatację instalacji jest „Strzelnica Marynino Sp. z o.o.”
Mamy zatem trzy odrębne podmioty prawne:
| Podmiot | Forma prawna | Rola |
| Towarzystwo Strzeleckie Bellona | Stowarzyszenie (non-profit) | Adresat decyzji nr 47/2017 |
| RDM EKO Sp. z o.o. | Spółka komercyjna | Dzierżawca/właściciel terenu |
| Strzelnica Marynino Sp. z o.o. | Spółka komercyjna | Faktyczny operator strzelnicy |
Decyzja zatwierdzająca regulamin została wydana dla podmiotu A. Strzelnicę faktycznie prowadzi podmiot C, na terenie dzierżawionym przez podmiot B. Pytanie, które nasuwa się samo: na jakiej podstawie prawnej spółka komercyjna prowadzi działalność na podstawie regulaminu zatwierdzonego dla stowarzyszenia?
Instytut zadał to pytanie Burmistrzowi (pytanie nr 17 wniosku z 2 stycznia 2026 r.). Odpowiedź? Żadna. Pytanie to zostało całkowicie pominięte w odpowiedzi z 26 lutego 2026 r. – nie pojawia się nawet jako odmowa. Burmistrz po prostu nie odniósł się do niego ani jednym słowem.
Paradoksalnie, w tej samej odpowiedzi Burmistrz sam załączył Decyzję Starosty 107/2021, z której jednoznacznie wynika, że strzelnicę prowadzi inny podmiot niż ten, dla którego zatwierdzono regulamin.
12,6 decybela ponad normę – hałas, którego „nie ma”
W dniu 25 września 2017 r. – trzy dni przed wydaniem decyzji – Towarzystwo Strzeleckie Bellona zapewniło w piśmie wyjaśniającym, że „o jakiejkolwiek dokuczliwości sąsiedztwa po prostu mowy być nie może”. Burmistrz nie zweryfikował tego twierdzenia.
Sześć lat później, 21 lipca 2023 r., pomiary Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska wykazały przekroczenie dopuszczalnego poziomu hałasu o 12,6 dB – przy normie 50 dB zmierzono 62,6 dB.
Dla czytelnika, który nie zajmuje się akustyką na co dzień: skala decybelowa jest logarytmiczna. Wzrost o 10 dB jest subiektywnie odbierany jako podwojenie głośności. Przekroczenie o 12,6 dB oznacza, że mieszkańcy okolicznych domów – oddalonych o ok. 360 metrów od strzelnicy – są narażeni na hałas impulsowy ponad dwukrotnie głośniejszy niż dopuszczalny.
Strzelnica zlokalizowana jest ponadto w sąsiedztwie Specjalnego obszaru ochrony siedlisk Natura 2000 „Świetliste dąbrowy i grądy w Jabłonnej” oraz obszaru chronionego krajobrazu. Na pytanie, czy przed wydaniem decyzji nr 47/2017 analizowano wpływ strzelnicy na te obszary chronione, Burmistrz nie odpowiedział.
Historia pomiarów – od manipulacji do kary
Warto prześledzić historię pomiarów akustycznych, bo rysuje się z niej obraz budzący niepokój.
Czerwiec 2020 r. – Na zlecenie RDM EKO Sp. z o.o. (a więc podmiotu powiązanego ze strzelnicą) przeprowadzono badania akustyczne. Raport wykazał wartości 52,6 i 53,0 dB w punktach pomiarowych. Autor raportu przyjął jednak zawyżone wartości dopuszczalne – w efekcie raport nie wykazał przekroczeń.
Luty 2021 r. – Sam Burmistrz Serocka, w piśmie do Starosty Legionowskiego (znak: ORiL.605.7.2021.KS), stwierdził że raport „oparty jest na niewłaściwie przyjętych wartościach dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku”. Po korekcie okazało się, że przekroczenia wynosiły 2,6 i 3,0 dB.
To istotny moment – sam organ gminy wykrył, że raport akustyczny zlecony przez operatora strzelnicy opierał się na wadliwych założeniach. Raport, który miał wykazać brak przekroczeń, w rzeczywistości je potwierdzał.
Marzec 2022 r. – GIOŚ przeprowadził pomiary podczas zawodów strzeleckich „DZIURKACZ LTS 2022″. Mieszkańcy złożyli oświadczenie, w którym pojawia się stwierdzenie: (…) nie są to zwykle wydobywające się dźwięki. Zwykle jest to olbrzymi huk nie pozwalający na normalne życie w naszych domach. Według mnie strzelnica ograniczyła strzały z uwagi na dzisiejsze pomiary hałasu.”
Oświadczenie to sugeruje możliwość, że w dniu pomiarów strzelnica funkcjonowała na obniżonym „reżimie akustycznym” – co oczywiście poddawałoby w wątpliwość reprezentatywność wyników.
Lipiec 2023 r. – Pomiary WIOŚ wykazały przekroczenie o 12,6 dB. WIOŚ wszczął postępowanie administracyjne, które zakończyło się wymierzeniem administracyjnej kary pieniężnej.
Big-bagi jako „rozwiązanie problemu”
Po stwierdzeniu przekroczeń na strzelnicy pojawiły się wielkie worki wypełnione piaskiem – tzw. big-bagi – ustawione wzdłuż krawędzi wyrobiska. Miały rzekomo stanowić rozwiązanie problemu hałasu.
Z analizy akustycznej wynika jednak, że współczynnik pochłaniania dźwięku dla piasku w workach (α) wynosi około 0,02-0,05 – podczas gdy skuteczna bariera akustyczna wymaga współczynnika 0,75-1,00. Oznacza to, że big-bagi pochłaniają zaledwie 2-5% energii akustycznej, gdy potrzebna jest redukcja o 75-100%.
Z punktu widzenia fizyki i akustyki big-bagi jako ochrona przed hałasem impulsowym z broni palnej mają wartość porównywalną z zasłoną z koralików jako ochroną przed wiatrem. To działanie, które bardziej przypomina element wizualny niż rzeczywiste rozwiązanie problemu emisji hałasu do środowiska.
Osiem lat bez jednej kontroli
W piśmie z 31 grudnia 2025 r. (znak: RMP.1431.21.2025.AB), odpowiadając na wcześniejszy wniosek Instytutu o informację publiczną, Burmistrz Serocka stwierdził, że „kontrole sposobu wykonywania decyzji zatwierdzającej regulamin strzelnicy nie posiadają stosownego umocowania w obowiązujących przepisach prawa dla organu wykonawczego gminy”.
Innymi słowy – organ, który zatwierdzał regulamin strzelnicy, twierdzi, że nie ma uprawnień do sprawdzenia, czy ten regulamin jest przestrzegany. Przez 8 lat od wydania decyzji nie przeprowadzono ani jednej kontroli.
W tym samym czasie: regulamin okazał się niezgodny z wzorcowym w 10 punktach, podmiot prowadzący zmienił się ze stowarzyszenia na spółkę komercyjną, pomiary wykazały przekroczenie normy hałasu o 12,6 dB, a Samorządowe Kolegium Odwoławcze sygnalizowało możliwość samowoli budowlanej.
Na pytanie, czy organ kiedykolwiek rozważał wszczęcie z urzędu postępowania w sprawie zmiany lub uchylenia decyzji nr 47/2017 (w trybie art. 154 lub 155 k.p.a.), Burmistrz odmówił odpowiedzi, stwierdzając że to pytanie „nie stanowi informacji publicznej”.
Wojsko i Policja – publiczne pieniądze na uciążliwej strzelnicy
Na ten obiekt – z wadliwym regulaminem, zmienionym operatorem, przekroczonymi normami hałasu i brakiem jakiejkolwiek kontroli – trafiają znaczące środki publiczne.
Z odpowiedzi Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych na wniosek Instytutu Ekologii Akustycznej o informację publiczną wynika, że wydatki Wojska Polskiego na wynajem strzelnicy w Maryninie rosły w tempie trudnym do zignorowania:
| Rok | Kwota (PLN) | Wzrost rok do roku |
| 2021 | ok. 59 000 | – |
| 2022 | ok. 107 000 | +81% |
| 2023 | ok. 300 000 | +180% |
| 2024 | ok. 500 000 | +67% |
Łącznie w ciągu czterech lat: blisko milion złotych. Wzrost o ponad 740% w skali 4 lat. Kwoty te trafiały do Strzelnicy Marynino Sp. z o.o. – podmiotu, który nie jest adresatem decyzji zatwierdzającej regulamin.
Inspektorat oświadczył, że nie posiada informacji o przekroczeniu norm hałasu – mimo że fakt ten został urzędowo stwierdzony przez WIOŚ. Stwierdził też, że przed podpisaniem umowy sprawdzane jest spełnienie „wszystkich wymogów formalnych” – co trudno pogodzić z brakiem wiedzy o wieloletnich problemach prawnych obiektu.
Komenda Stołeczna Policji również korzysta ze strzelnicy. Z odpowiedzi Naczelnika Wydziału Zaopatrywania KSP wynika, że KSP zawarła umowę ze Strzelnicą Marynino Sp. z o.o. KSP uznaje kwestie hałasu za „leżące w gestii WIOŚ i starostwa”, twierdząc jednocześnie, że strzelnica „działa na podstawie wszelkich wymaganych prawem decyzji administracyjnych”.
Rysuje się paradoks: państwo jednocześnie karze strzelnicę za przekroczenie norm hałasu (kara administracyjna WIOŚ) i finansuje jej działalność ze środków publicznych (wojsko, policja). Lewa ręka wymierza karę, prawa ręka płaci setki tysięcy złotych.
Mur informacyjny – jak urząd odpowiada, nie odpowiadając
Instytut Ekologii Akustycznej próbuje od ponad roku uzyskać wyjaśnienia w trybie dostępu do informacji publicznej. Historia tych starań ilustruje mechanizm, który WSA w Warszawie uznał już raz za bezprawny.
Pierwsza runda – wyrok WSA
Pierwsza skarga Instytutu na bezczynność Burmistrza Serocka została rozpatrzona przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie pozytywnie – wyrokiem z 17 grudnia 2025 r. (sygn. akt II SAB/Wa 553/25). Sąd stwierdził, że odpowiedź blokowa, która nie odnosi się merytorycznie do poszczególnych pytań, stanowi bezczynność organu.
Druga runda – ten sam schemat
Zaledwie dwa miesiące po tym wyroku, w odpowiedzi z 26 lutego 2026 r. na nowy wniosek Instytutu (z 22 szczegółowymi pytaniami), Burmistrz zastosował ten sam mechanizm:
- Pytania o konkretne niezgodności regulaminu z wzorcem → odpowiedź blokowa: „subiektywne interpretacje/oceny”, „komentarze, oceny czy domysły”, „nie stanowi informacji publicznej”.
- Pytanie o zmianę obrębów geodezyjnych → jedno zdanie: „oczywista omyłka pisarska”.
- Pytanie o wszczęcie postępowania z urzędu → „nie stanowi informacji publicznej”.
- Pytanie o zmianę podmiotu → całkowite milczenie.
- Pytania o wpływ na Naturę 2000 i dokumenty o hałasie) → brak odpowiedzi.
Warto podkreślić, czym są pytania zakwalifikowane przez organ jako „subiektywne oceny”. Wśród nich znajdowały się pytania o to, czy organ zauważył brak przepisów o dzieciach wymaganych przez wzorcowy regulamin, czy zauważył ograniczenie zakazu alkoholu wyłącznie do stanowisk strzeleckich, czy zauważył dopuszczenie pokrowców na broń wbrew wyraźnemu zakazowi z regulaminu wzorcowego.
Odpowiedź na takie pytanie brzmi TAK lub NIE. Trudno je uznać za żądanie „subiektywnej oceny”.
Organ nie wydał decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej – wymaganej przez art. 16 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Odmówił w formie zwykłego pisma, pozbawiając wnioskodawcę standardowego środka odwoławczego.
Próżnia nadzorcza – kto odpowiada za strzelnicę?
Jednym z najbardziej niepokojących aspektów sprawy jest systemowy brak odpowiedzialności. Każdy organ, do którego Instytut się zwraca, wskazuje na inny organ jako właściwy:
- Burmistrz Serocka twierdzi, że nie ma uprawnień do kontroli strzelnicy – choć sam zatwierdzał regulamin.
- Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych twierdzi, że nie posiada informacji o przekroczeniach – choć jest to publicznie dostępny fakt.
- KSP twierdzi, że kwestie hałasu leżą „w gestii WIOŚ i starostwa”.
- WIOŚ wymierzył karę administracyjną – ale jego kompetencje nie obejmują cofnięcia zatwierdzenia regulaminu.
W efekcie strzelnica funkcjonuje w strefie, w której żaden organ nie czuje się odpowiedzialny za całość problemu. Każdy odpowiada za fragment – i każdy wskazuje na sąsiada.
Brak konsultacji, brak procedur, brak pamięci
Obraz, który wyłania się z odpowiedzi Burmistrza, jest spójny – i niepokojący. Urząd sam potwierdził następujące fakty:
- Przed wydaniem decyzji nie przeprowadzono żadnych konsultacji z mieszkańcami, sołtysami, organizacjami społecznymi ani organami ochrony środowiska.
- W urzędzie nie funkcjonują żadne wewnętrzne procedury dotyczące zatwierdzania regulaminów strzelnic.
- Z analizy regulaminu nie sporządzono dokumentacji.
- Organ nie dysponuje dokumentacją porównawczą.
- Nie przeprowadzono ani jednej kontroli w ciągu 8 lat.
- Nie konsultowano wpływu na obszary chronione Natura 2000.
Każdy z tych faktów osobno mógłby być wyjaśniony niedopatrzeniem lub brakiem zasobów kadrowych. Razem tworzą obraz organu, który wydał decyzję administracyjną dotyczącą obiektu generującego hałas impulsowy z broni palnej, w sąsiedztwie zabudowy mieszkaniowej i obszarów chronionych – bez jakiejkolwiek dokumentacji, bez konsultacji, bez procedur i bez późniejszego nadzoru.
* * *
Sprawa strzelnicy w Maryninie nie jest tylko sprawą jednego obiektu w jednej gminie. Jest testem tego, czy system zatwierdzania regulaminów strzelnic w Polsce działa – czy jest fasadą, za którą można prowadzić działalność bez realnej kontroli.
Mieszkańcy Dębinek i Marynina od lat słyszą huk broni palnej. Jak dotąd nie usłyszeli satysfakcjonującej odpowiedzi na pytanie: kto za to odpowiada i kiedy będą mogli wrócić do normalności?



