Program strażniczy i monitoringowy

Rejestrujemy i analizujemy miejsca, w których poziomy hałasu powodują problemy zdrowotne Polek i Polaków, a także wspieramy lokalne społeczności w walce o prawo do zdrowia, ciszy i odpoczynku.

Cisza to nie luksus, to prawo człowieka

Kiedy mówimy o hałasie, nie mówimy o niedogodności. Mówimy o prawach, które przysługują Ci na mocy prawa międzynarodowego, europejskiego i polskiej Konstytucji.

Prawo do zdrowego środowiska: 28 lipca 2022 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ rezolucją 76/300 uznało prawo do czystego, zdrowego i zrównoważonego środowiska za prawo człowieka - głosami 161 państw, przy braku głosów przeciw. Rok wcześniej to samo prawo uznała Rada Praw Człowieka ONZ.

Prawo do odpoczynku: Powszechna Deklaracja Praw Człowieka w art. 24 gwarantuje prawo do odpoczynku i czasu wolnego, a w art. 25 - prawo do poziomu życia zapewniającego zdrowie. Hałas, który nie pozwala spać i odpoczywać we własnym domu, uderza w oba.

Prawo do poszanowania mieszkania: Europejski Trybunał Praw Człowieka wielokrotnie orzekał, że uciążliwy hałas narusza art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka - prawo do poszanowania życia prywatnego i mieszkania. W sprawie Moreno Gómez przeciwko Hiszpanii (2004) Trybunał uznał, że państwo odpowiada za nocny hałas, wobec którego pozostawało bierne, mimo obowiązujących przepisów.

Prawa dziecka: Konwencja o prawach dziecka gwarantuje dziecku prawo do najwyższego osiągalnego poziomu zdrowia (art. 24) oraz prawo do wypoczynku i czasu wolnego (art. 31). Dziecko, które nie może spać ani uczyć się we własnym pokoju, jest pozbawiane obu tych praw.

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej:

  • Art. 68 ust. 1 - każdy ma prawo do ochrony zdrowia.
  • Art. 68 ust. 4 - władze publiczne są zobowiązane zapobiegać negatywnym dla zdrowia skutkom degradacji środowiska.
  • Art. 74 ust. 1 i 2 - ochrona środowiska jest obowiązkiem władz publicznych, które prowadzą politykę zapewniającą bezpieczeństwo ekologiczne.
  • Art. 74 ust. 3 - każdy ma prawo do informacji o stanie i ochronie środowiska.
  • Art. 74 ust. 4 - władze publiczne wspierają działania obywateli na rzecz ochrony i poprawy stanu środowiska.

Na poziomie Unii Europejskiej Karta praw podstawowych w art. 35 odnosi się do ochrony zdrowia, a w art. 37 - do wysokiego poziomu ochrony środowiska.

Program Strażniczy i Monitoringowy zastąpił dotychczasowy Program Interwencji Obywatelskich.

Jesteśmy organizacją pożytku publicznego. W ramach działalności strażniczej i monitoringowej sprawdzamy, czy państwo, jednostki samorządu terytorialnego oraz odpowiednie instytucje wykonują swoje obowiązki w zakresie ochrony społeczeństwa i przyrody przed hałasem - a w dalszej perspektywie, czy w odpowiedni sposób chronią zdrowie publiczne: bez lat traconych w zdrowiu, przedwczesnych zgonów i obciążania NFZ kosztami, których można było uniknąć.

Od 2024 roku przyjęliśmy ponad 200 zgłoszeń dotyczących hałasu z całej Polski, a obecnie czeka ponad 120 na rozpatrzenie. Zaangażowaliśmy się w ponad 40 interwencji obywatelskich, opierając je niemal wyłącznie na pracy wolontariackiej i środkach prywatnych. Ze względu na ograniczone zasoby - zarówno osobowe, jak i finansowe — nasze działania przeszły zmianę. Jedna nasza analiza opublikowana publicznie pracuje na kolejne, podobne sprawy w całej Polsce. Ta sama analiza wykonana prywatnie dla jednej osoby pracuje na jedną. To istotna różnica i jeden z powodów zmiany w działaniu. Na tych stronach wyjaśniamy, co to znaczy w praktyce.

Co robimy w ramach programu monitoringu:

  • Badamy, jak organy korzystają ze swoich kompetencji w sprawach hałasu i co faktycznie robią, gdy mieszkańcy zgłaszają problem.
  • Składamy wnioski o informację publiczną i o informację o środowisku, analizujemy odpowiedzi, dokumentujemy bezczynność i zaniedbania.
  • Analizujemy decyzje środowiskowe, plany zagospodarowania, programy ochrony środowiska przed hałasem, a także działania rządu centralnego w zakresie ochrony zdrowia publicznego przez chroniczną ekspozycją na hałas.
  • Analizujemy i opracowujemy aspekty prawne - zarówno pod kątem obecnie obowiązującego prawa, jak i rekomendacji dotyczących zmian, które pozwolą w lepszy sposób chronić zdrowie Polek i Polaków.
  • Publikujemy wyniki jako otwarty zasób - dostępny dla każdego, bezpłatnie.

⚠️ Zanim napiszesz: przeczytaj, jak to naprawdę działa

To bardzo istotna część strony. Chcemy, żebyś wiedział, jak wygląda walka z hałasem w praktyce, zanim zainwestujesz
w nią czas, pieniądze i nerwy. Wolimy powiedzieć rzeczy niewygodne od razu. 

Im dłużej trwa bierna ekspozycja, tym dwie rzeczy działają przeciwko Tobie:

  • Narastająca irytacja i frustracja przełożą się na sposób, w jaki rozmawiasz z urzędnikami i przedstawicielami źródła hałasu - a oni wykorzystają to od razu, przyklejając Wam etykietę „pieniaczy, którym wszystko przeszkadza". Znamy to z każdej niemal sprawy.
  • Pogarsza się Twoje zdrowie oraz kurczy się zapas cierpliwości i uporu, który będzie Ci potrzebny nawet na kilkuletnią batalię dowodową.

Samo pismo nie doprowadzi do rozwiązania. Pismo jest dowodem.

Najczęstsze przekonanie, z jakim się spotykamy, brzmi: „napiszemy pismo, przyjdzie kontrola, hałas się skończy". Tak się nie dzieje - i musimy to powiedzieć wprost, zamiast pozwalać ludziom tracić lata na złudzeniu. Podmiot, który hałasuje od lat i ignoruje mieszkańców, nie zmieni zdania, ponieważ dostał kolejną kopertę. Urząd, który dotąd nie działał, nie zacznie działać z powodu jednego wniosku. Prawdziwa funkcja pism, wniosków o informację publiczną i zgłoszeń do organów jest inna.

Pisma budują materiał dowodowy.

Każda odpowiedź wymijająca, każde przekroczenie terminu, każde „sprawa nie leży w naszej kompetencji", każde umorzenie bez przeprowadzenia pomiarów - to element dokumentacji. Dokumentacji, która wykazuje, że problem został prawidłowo zgłoszony, był znany organom i nie został rozwiązany.

Ta dokumentacja jest fundamentem drogi sądowej - w szczególności powództwa o zaprzestanie immisji. I to ona, a nie samo pismo, daje realną zmianę.

Ile to trwa

Długo. Zwykle od kilkunastu miesięcy do kilku lat. Nie potrafimy podać terminu i nie będziemy udawać, że potrafimy. Jeśli ktoś obiecuje Ci rozwiązanie sprawy hałasowej w trzy miesiące - nie mówi prawdy o tym, jak działa polskie prawo ochrony środowiska. Zdarzają się wyjątki, ale z naszego doświadczenia zdecydowana większość spraw, z którymi się spotykamy, może zakończyć się sukcesem dopiero na drodze sądowej. To wymaga czasu na zebranie dowodów, analizę dokumentów i postępowanie sądowe.

Postępowanie sądowe poprzedzamy z zasady próbą porozumienia. Robimy to ze strategii, nie z uprzejmości: udokumentowana próba ugodowego rozwiązania sprawy wzmacnia pozycję mieszkańców, a jej odrzucenie przez drugą stronę zasila materiał dowodowy. Na zewnątrz wygląda, jakby nic się nie działo, a wiemy, że po latach życia w hałasie każdy tydzień zwłoki jest trudny do zniesienia. Nasi prawnicy wiedzą też, że sprawy przegrywa się najczęściej nie przez opieszałość, a przez pośpiech. Dlatego prosimy o jedno: jeśli powierzacie nam sprawę, powierzcie nam też tempo. Nasze działania muszą być precyzyjne i dobrze poukładane.

Nie czekaj. To najważniejsza rada, jaką mamy.

Najczęstszy błąd nie polega na wyborze złej strategii. Polega na czekaniu. Ludzie zgłaszają się do nas po miesiącach czy wręcz latach życia w hałasie. Z wyczerpanym układem nerwowym, zaburzonym snem, często już z rozpoznaniami medycznymi. I dopiero wtedy zaczynają zbierać dowody - czyli w momencie, gdy mają najmniej siły na proces, który wymaga jej najwięcej.

Przewlekła ekspozycja na hałas to nie kwestia komfortu. To udokumentowane obciążenie zdrowotne populacji - mierzone w utraconych latach życia w zdrowiu.
Największy udział mają w nim właśnie te skutki, które bywają lekceważone jako „tylko irytacja" oraz zaburzenia snu. To nie fanaberia. To fizjologia.

Irytacja, chociaż wydaje się najmniej negatywnym aspektem ekspozycji na hałas, to stanowi znaczną część tzw. współczynnika DALY - czyli lat życia straconych w zdrowiu. Od ciągłej irytacji zaczynają się dalsze problemy - zaburzenia snu, zaburzenia jedzenia, spadająca efektywnośc w pracy, złość na bliskich, a dalej np. choroby serca, cukrzyca czy problemy hormonalne.

Odkręcasz kran, leci brązowa woda. Pijesz?

Porównanie, które prosimy przemyśleć. Odkręcasz rano kran i leci brązowa woda. Czy zastanawiasz się wtedy, czy da się przywyknąć do jej smaku i zapachu? Czy do bólu brzucha po wypiciu herbaty? Czy dzwonisz do wodociągów i żądasz natychmiastowego usunięcia awarii? A gdyby Ci odpowiedzieli, że sprawdzenie jakości wody potrwa co najmniej dwanaście miesięcy? Że potem trzeba jeszcze udowodnić, iż ta woda naprawdę Ci szkodzi? I że ostatecznie wszystko mieści się w normach - bo tak wyszło z symulacji i pomiarów, które nie obejmowały części składników, ponieważ te najbardziej szkodliwe nie są wyczuwalne na języku?

Nie zaakceptowałbyś tego ani przez chwilę.

Zgadzamy się wszyscy, że to, co wlewamy do naszych organizmów, nie może degradować zdrowia ani powodować fizycznego i psychicznego dyskomfortu. Dlaczego więc pozwalamy, żeby to, co wlewa się do naszych uszu - i co odbieramy zmysłem czynnym dwadzieścia cztery godziny na dobę - było trujące, prowadziło do chorób, a w skrajnych przypadkach do przedwczesnej śmierci?

Zabezpieczanie dowodów cyfrowych

Poradnik uniwersalny dla społeczności lokalnych, organizacji strażniczych, grup mieszkańców i aktywistów.
POBIERZ BEZPŁATNIE
Instytut Ekologii Akustycznej
Dionizosa 7B lokal U1
03-142 Warszawa
Email: ekologia.akustyczna@proton.me
KRS: 0000499971
NIP: 7123285593
REGON: 061657570
Konto. Nest Bank:
92 2530 0008 2041 1071 3655 0001
Wszystkie treści publikowane w serwisie są udostępniane na licencji Creative Commons: uznanie autorstwa - użycie niekomercyjne - bez utworów zależnych 4.0 Polska (CC BY-NC-ND 4.0 PL), o ile nie jest to stwierdzone inaczej.