Nocny hałas pod ochroną Straży Miejskiej. Analiza odpowiedzi ws. siłowni plenerowej w Parku Malickiego

W czerwcu tego roku jako Instytut Ekologii Akustycznej skierowaliśmy do Straży Miejskiej m.st. Warszawy szczegółowy wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczący interwencji przy siłowni plenerowej w Parku Malickiego.

Siłownia, otwarta w październiku 2023 roku przy ulicy Wiślickiej, od momentu uruchomienia stała się źródłem problemów z hałasem i konfliktów między użytkownikami a mieszkańcami okolicznych bloków.

Problem hałasu z tej lokalizacji był już przedmiotem interwencji społecznych. W grudniu 2024 roku mieszkańcy spotkali się z burmistrzem dzielnicy Ochota Grzegorzem Wysockim, jednak mimo obietnicy instalacji specjalnych podkładek tłumiących na urządzeniach, problem nie został rozwiązany. Jedna z mieszkanek, która się do nas zwróciła o wsparcie, w czerwcu 2025 roku skierowała do władz dzielnicy obszerne pismo dokumentujące skalę problemu, załączając nagrania i zrzuty ekranu z dyskusji sąsiedzkich pokazujących, że hałas występuje „praktycznie codziennie”, szczególnie w godzinach nocnych.

Zakres naszego wniosku

W ramach realizacji celów statutowych związanych z kształtowaniem harmonijnej przestrzeni akustycznej, zwróciliśmy się do Straży Miejskiej z 14 szczegółowymi pytaniami. Nasz wniosek obejmował nie tylko podstawowe statystyki interwencji z podziałem na daty i godziny, ale także kwestie fundamentalne dla oceny skuteczności działań służb porządkowych. Pytaliśmy o formy reakcji funkcjonariuszy, w tym o liczbę i wysokość wystawionych mandatów, czas dojazdu patroli, podstawy prawne odstąpienia od stwierdzenia wykroczeń, oraz o kompetencje funkcjonariuszy w zakresie oceny uciążliwości akustycznych.

Szczególną uwagę poświęciliśmy kwestiom systemowym – współpracy między różnymi instytucjami, działaniom prewencyjnym oraz szkoleniom funkcjonariuszy. Interesowało nas również, czy Straż Miejska dokumentuje swoje działania w sposób pozwalający na identyfikację recydywistów i ocenę skuteczności podejmowanych środków.

Analiza odpowiedzi: systemowe niepowodzenie na każdym poziomie

Otrzymana 3 lipca 2025 roku odpowiedź Straży Miejskiej ujawnia nie tylko powierzchowne problemy operacyjne, ale fundamentalne deficyty w podejściu do ochrony zdrowia i dobrostanu mieszkańców miasta. To, co widzimy w dokumentach, to obraz instytucji, która formalnie reaguje na zgłoszenia, ale w rzeczywistości nie rozumie (lub nie chce rozumieć) ani skali problemu, ani jego wpływu na życie obywateli.

Fikcyjność czasu reakcji i jej konsekwencje

Najbardziej problematyczną sprawa jest czas reakcji na zgłoszenia nocne. Przykładowo w przypadku zgłoszenia z 16 sierpnia 2024 roku o godz. 1:28, patrol dotarł na miejsce dopiero o 4:07 – czyli po niemal trzech godzinach. 

Gdy mieszkaniec dzwoni o 1:30 w nocy z prośbą o interwencję w sprawie hałasu, prawdopodobieństwo, że sprawcy nadal będą na miejscu po trzech godzinach, jest praktycznie zerowe. Oznacza to, że Straż Miejska de facto nie reaguje na nocne zakłócenia ciszy – jedynie pozoruje działanie. W ten sposób jest to nie tylko marnowanie zasobów publicznych, ale także udział w perpetuowaniu problemu.

To systemowy problem priorytetyzacji, który czyni interwencje całkowicie fikcyjnymi.

Co ciekawe, Straż Miejska twierdzi, że do każdego wezwania zawsze jest wysyłany partol, jednak wymienione zostało tylko 9 interwencji w odpowiedzi, a mieszkańcy twierdzą (i mają na to dowody), że praktycznie codziennie dzwonią na numery SM lub 112, aby zgłosić zakłócanie porządku. Na pewno jest to aspekt, który będziemy dodatkowo badać.

Brak jakichkolwiek konsekwencji finansowych

Analiza punktu 6. naszego wniosku, dotyczącego mandatów, ujawnia kolejny fundamentalny problem – Straż Miejska w ogóle nie odpowiedziała na pytanie o liczbę i wysokość wystawionych mandatów. Uznajemy to milczenie jest wymowne, ponieważ zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej, każde pytanie powinno otrzymać merytoryczną odpowiedź. Brak jakiejkolwiek wzmianki o mandatach oznacza najprawdopodobniej, że nie wystawiono ani jednego.

Ta sytuacja jest absurdalna z kilku powodów. Po pierwsze, oznacza to, że jedyną „konsekwencją” łamania prawa jest sporadyczne ostrzeżenie, które – jak pokazuje praktyka – nie powstrzymuje recydywistów. Po drugie, oznacza to rezygnację z dochodów budżetowych, które mogłyby zostać przeznaczone na poprawę funkcjonowania samej Straży Miejskiej – więcej patroli, lepsze wyposażenie, dodatkowe szkolenia. Po trzecie, ta praktyka sygnalizuje potencjalnym sprawcom, że łamanie dobrych zasad współżycia społecznego oraz umownej ciszy nocnej w Warszawie jest w praktyce bezkarąne.

Skala dysproporcji: jeden kontra dziesiątki

Problem hałasu z siłowni plenerowej to nie jest konflikt równorzędnych stron. To sytuacja, w której jedna lub dwie, może trzy osoby ćwiczące nocą zakłócają spokój i sen dziesiątkom, a możliwe i większej ilości mieszkańców okolicznych bloków. Z dokumentów mieszkańców wynika, że problem dotyka co najmniej kilku budynków mieszkalnych w bezpośrednim sąsiedztwie siłowni.

Fragmentaryzacja snu, wynikająca z nocnych zakłóceń, prowadzi do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Chroniczne zmęczenie, podwyższony poziom stresu, osłabienie systemu immunologicznego, problemy z koncentracją – to tylko niektóre z udokumentowanych medycznie skutków regularnego przerywania snu. Gdy Straż Miejska nie reaguje skutecznie na takie zgłoszenia, w praktyce naraża zdrowie dziesiątek osób, pozwalając aby kilku sprawców oddziaływało przemocowo na wiele więcej osób. 

Ignorancja w zakresie kompetencji akustycznych

Odpowiedź na pytanie 9. ujawnia fundamentalny problem kompetencyjny – Straż Miejska przyznaje wprost, że nie organizuje dla swoich pracowników szkoleń z zakresu uciążliwości akustycznych i procedur pomiaru hałasu. To oznacza, że funkcjonariusze interweniujący w sprawach związanych z hałasem działają (jeśli działają) w oparciu o bardzo subiektywne odczucia, bez jakiejkolwiek wiedzy specjalistycznej.

W praktyce może to prowadzić do sytuacji, w której strażnik uznaje za dźwięki dochodzące nocą z siłowni (okrzyki ćwiczących osób, uderzenia metalu o metal, itp.) jako nieuciążliwe, które dawałyby prawo do wystawienia mandatu na podstawie §51 Kodeksu Wykroczeń. 

Brak tej podstawowej wiedzy czyni całą instytucję nieskuteczną w jednej z jej kluczowych funkcji – ochronie spokoju publicznego i rozumienia problemu w kontekście zdrowia mieszkańców. 

Systemowa izolacja instytucjonalna

Świadomie zadaliśmy pytania o to czy Straż Miejska podejmuje współprace z innymi instytucjami odpowiedzialnymi za jakość życia akustycznego w mieście. Brak jakiejkolwiek 

Być może najbardziej niepokojącym aspektem otrzymanych odpowiedzi jest obraz całkowitej izolacji Straży Miejskiej od innych instytucji odpowiedzialnych za jakość życia w mieście. 

Brak jakiejkolwiek korespondencji z Urzędem Dzielnicy Ochota, brak współpracy z Biurem Ochrony Środowiska, brak wspólnych działań kontrolnych czy prewencyjnych – to wszystko składa się na obraz administracji publicznej działającej w silosach. Trzeba pamiętać, że ta izolacja instytucjonalna jest w pełni świadoma i z wyboru. 

Ten brak koordynacji ma swoje konsekwencje w praktyce. Podczas gdy mieszkańcy od miesięcy sygnalizują problem, różne instytucje działają niezależnie od siebie, przekazując sobie odpowiedzialność jak gorący kartofel (wkrótce opiszemy odpowiedzi Urzędu Dzielnicy i Biura Ochrony Środowiska). 

Brak inicjatywy jako symptom głębszego problemu

Z odpowiedzi na pytanie 13., wynika, że Straż Miejska nie podjęła żadnych inicjatyw prewencyjnych. Nie zaproponowała ustawienia tablic informacyjnych „Cisza nocna 22-6”, nie sugerowała wyłączania oświetlenia siłowni po godz. 22 i nie podejmowała żadnych działań edukacyjnych.

To nie jest jedynie kwestia braku pomysłowości – to symptom fundamentalnego problemu z rozumieniem roli służb publicznych. Straż Miejska najwyraźniej postrzega swoją funkcję jako czysto reaktywną – przyjechać, stwierdzić, że „nie ma problemu” i odjechać. Brak jakiejkolwiek proaktywności w rozwiązywaniu długoterminowych problemów świadczy o instytucji, która nie rozumie swojej misji społecznej.

Wpływ na atrakcyjność służby publicznej

Ten systemowy brak skuteczności ma również szersze konsekwencje społeczne. Osoby, które rozważają karierę w służbach porządkowych z motywacji społecznej – chcąc rzeczywiście przyczyniać się do bezpieczeństwa i dobrostanu obywateli – mogą być zniechęcone perspektywą pracy w nieskutecznej organizacji. Gdy potencjalni funkcjonariusze widzą, że ich przyszła instytucja nie rozwiązuje problemów, ale jedynie je administruje, może to prowadzić do selekcji negatywnej – do służb trafiają osoby mniej zmotywowane społecznie.

Kontekst statystyczny ujawnia skalę problemu

Porównanie danych dotyczących siłowni z ogólną statystyką naruszeń ciszy nocnej w dzielnicy Ochota dodatkowo podkreśla absurdalność sytuacji. W całej dzielnicy Straż Miejska odnotowała 243 interwencje w 2024 roku dotyczące ciszy nocnej, a w pierwszej połowie 2025 roku 60 takich przypadków. To pokazuje, że można uznać SM za aktywną w tej dziedzinie, jednakże nie w miejscu omawianej siłowni plenerowej.

W tym kontekście zaledwie 9 interwencji przy siłowni – problematycznym i znanym zarówno Dzielnicy, jak i Straży Miejskiej miejscu – wskazuje na poważne nieprawidłowości w systemie priorytetyzacji lub rejestrowania zgłoszeń. Czy to oznacza, że większość zgłoszeń nie jest właściwie kategoryzowana? Czy dyspozytorzy nie wysyłają patroli? 

Szerszy kontekst: kryzys zaufania do instytucji

To, co widzimy w przypadku siłowni w Parku Malickiego, to nie jest izolowany problem administracyjny. To symptom szerszego kryzysu w funkcjonowaniu samorządu warszawskiego w obszarze jakości życia mieszkańców, który powoduje naruszenie dóbr osobistych. Gdy podstawowe problemy codzienności – takie jak możliwość spokojnego snu we własnym mieszkaniu – nie mogą być rozwiązane przez kompetentną współpracę instytucji publicznych, podkopane zostaje zaufanie obywateli do całego systemu administracji.

Mieszkańcy, którzy przez miesięce próbują legalnych form rozwiązania konfliktu – spotkania z burmistrzem, pisma do urzędów, zgłoszenia do Straży Miejskiej – a następnie widzą, że system ich ignoruje, mogą odwracać się od obecnych władz, co będzie miało wpływ przy kolejnych wyborach czy to parlamentarnych czy samorządowych. 

Wychodzi na to, że osiłki machające żelastwem po nocy są w stolicy nietykalni. 

Poniżej pełna treść odpowiedzi od Straży Miejskiej poniżej.

PDF Loading...

Projekt "Raport: Hałas w Mieście. Warszawa 2024-2025" jest finansowany ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 (PROO).

Całkowita wartość projektu wynosi 193 866,00 zł. Umowa nr 17/PROO/3/2024 dotycząca wniosku numer 62772-2 pt.

PROO zestawienie 3 skrocone plik edytowalny KOLOR 1 scaled
WIĘCEJ NA TEMAT PROJEKTU

Klaudia Dąbrowska

Absolwentka pedagogiki na Uniwersytecie Warszawskim oraz studiów podyplomowych "Komunikowanie i media" na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Jagiellońskim.
Instytut Ekologii Akustycznej
ul. Hoża 86 lok. 410
00-682 Warszawa
Email: instytut@yahoo.com
KRS: 0000499971
NIP: 7123285593
REGON: 061657570
Konto. Nest Bank:
92 2530 0008 2041 1071 3655 0001
Wszystkie treści publikowane w serwisie są udostępniane na licencji Creative Commons: uznanie autorstwa - użycie niekomercyjne - bez utworów zależnych 4.0 Polska (CC BY-NC-ND 4.0 PL), o ile nie jest to stwierdzone inaczej.