
Odpowiedź Wojewody Mazowieckiego nadeszła 7 kwietnia 2026 roku – po zaledwie pięciu dniach, w pierwszy dzień roboczy po Świętach Wielkanocnych. Pismo numer WK-III.1411.75.2026.TR, podpisane przez Artura Subdę, Dyrektora Wydziału Kontroli (z upoważnienia Wojewody), liczy niespełna dwie strony merytoryczne. Jego treść sprowadza się do jednego komunikatu: „to nie nasza kompetencja, proszę się zwrócić gdzie indziej”.
Mieszkańcy udostępnili nam oba dokumenty. Poniżej przedstawiamy analizę odpowiedzi Wojewody w kontekście jego faktycznych kompetencji i obowiązków prawnych.
Skarżący wskazali siedem obszarów zaniedbań Starosty Piaseczyńskiego dotyczących nieruchomości publicznej przy ul. Wczasowej 1 w Zalesiu Górnym (działki nr 11/4, 12/4 i 416/3) – terenu w otulinie Chojnowskiego Parku Krajobrazowego, dzierżawionego spółce Samochody Filmowe:
Skargę poparła dokumentacja obejmująca korespondencję z WIOŚ, MKiŚ, PINB, Starostwem, wyroki Sądu Rejonowego w Piasecznie, pomiary hałasu wykonane nieodpłatnie przez Instytut Ekologii Akustycznej, petycje mieszkańców, uchwały Rady Sołeckiej i wiele innych dowodów.
Wojewoda Mazowiecki nie zbadał merytorycznie żadnego z siedmiu zarzutów. Zamiast tego, powołując się na art. 231 § 2 k.p.a., wskazał „organy właściwe” do rozpatrzenia poszczególnych punktów skargi:
| Zarzut skargi | Wojewoda odsyła do: |
| Zarządzanie nieruchomością | Rada Powiatu Piaseczyńskiego (art. 229 pkt 4 k.p.a.) |
| Ochrona środowiska | WIOŚ Warszawa |
| Samowole budowlane | PINB (Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego) |
| Usługi hotelarskie | Marszałek Województwa |
| Odmowa informacji publicznej | WSA (Wojewódzki Sąd Administracyjny) |
| Naruszenie KPA i przewlekłość | Środki z k.p.a. (ponaglenie, zażalenie) lub tryb sądowoadministracyjny |
| Pozwolenia wodnoprawne | Wody Polskie |
Na wstępie Wojewoda zaznaczył również, że „wskazana nieruchomość nie stanowi własności Skarbu Państwa”, co – jak wykażemy poniżej – jest twierdzeniem co najmniej nieprecyzyjnym.
Wojewoda jest organem nadzoru nad powiatem
Odpowiedź Wojewody opiera się na założeniu, że nie posiada kompetencji do badania działań Starosty. Jest to daleko idące uproszczenie, sprzeczne z obowiązującym porządkiem prawnym.
Zgodnie z art. 76 ust. 1 ustawy z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie powiatowym, nadzór nad działalnością powiatu sprawuje Prezes Rady Ministrów oraz wojewoda. Nadzór ten jest wykonywany na podstawie kryterium zgodności z prawem (art. 77 ust. 1 tej ustawy).
Zgodnie z art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 23 stycznia 2009 r. o wojewodzie i administracji rządowej w województwie, wojewoda kontroluje pod względem legalności, gospodarności i rzetelności wykonywanie przez organy samorządu terytorialnego zadań z zakresu administracji rządowej.
Kluczowe: ochrona środowiska jest w znacznej mierze zadaniem z zakresu administracji rządowej, zlecanym Staroście na mocy ustaw szczególnych. Starosta, wykonując obowiązki wynikające z art. 115a, art. 156 czy art. 362 ustawy Prawo ochrony środowiska, działa jako organ ochrony środowiska – a nie jako organ samorządu realizujący zadanie własne. Ta sfera podlega nadzorowi Wojewody.
Gdy Starosta przez lata ignoruje wezwania WIOŚ i MKiŚ do egzekwowania zakazu z art. 156 POŚ – to jest kwestia zgodności z prawem, a nie „spór sąsiedzki” do rozpatrzenia przez Radę Powiatu.
Stwierdzenie o własności nieruchomości jest nieprecyzyjne
Wojewoda stwierdził, że nieruchomość „nie stanowi własności Skarbu Państwa, co stwierdzono na podstawie wypisów geodezyjnych”. Tymczasem działka nr 11/4 to las Skarbu Państwa w zarządzie Nadleśnictwa Chojnów, dzierżawiony Powiatowi Piaseczyńskiemu na podstawie umowy dzierżawy z 16 czerwca 2004 roku na cele sportowo-rekreacyjne. Umowa ta została załączona do skargi.
To właśnie na działce 11/4 odbywają się koncerty z użyciem urządzeń nagłaśniających i imprezy generujące hałas słyszany w odległości do 1,5 km. To na tej działce stoją samowole budowlane. To ta działka nie posiada pozwoleń wodnoprawnych.
W zakresie nieruchomości Skarbu Państwa Wojewoda ma bezpośrednie kompetencje nadzorcze i kontrolne. Fakt pominięcia tego w odpowiedzi – przy jednoczesnym powoływaniu się na „wypisy geodezyjne” – budzi poważne pytania o rzetelność przeprowadzonej „analizy”.
Odesłanie do WIOŚ zamyka mieszkańców w pętli
Rekomendacja Wojewody, by w sprawach środowiskowych zwrócić się do WIOŚ, jest szczególnie wymowna. Cała skarga dokumentuje bowiem, że WIOŚ wielokrotnie – w 2021, 2024 i 2025 roku – interweniował u Starosty, bezskutecznie wzywając go do zapewnienia przestrzegania art. 156 POŚ.
Co więcej, to sam Wojewoda Mazowiecki w 2021 roku (pismo nr WI-II.7840.59.77.2021.KM z 16.06.2021) wnioskował do WIOŚ o przeprowadzenie kontroli w tej samej sprawie. Wojewoda zatem doskonale wie – lub powinien wiedzieć – że WIOŚ od lat podejmuje działania, a problem leży po stronie bezczynności Starosty.
Odesłanie mieszkańców do WIOŚ to zamknięcie ich w karuzeli instytucjonalnej: WIOŚ pisze do Starosty → Starosta nie reaguje → mieszkańcy skarżą się do Wojewody → Wojewoda odsyła do WIOŚ → WIOŚ pisze do Starosty → i tak w kółko. Dokładnie ten mechanizm opisała skarga – i dokładnie ten mechanizm Wojewoda swoją odpowiedzią potwierdził i utrwalił.
Wojewoda jest ustawowo zobowiązany do nadzoru nad nieruchomościami Skarbu Państwa
Kwestia działki nr 11/4 – lasu Skarbu Państwa – zasługuje na szczególną uwagę, ponieważ otwiera drzwi do kompetencji Wojewody, których ten w swojej odpowiedzi w ogóle nie wspomniał.
Zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 23 stycznia 2009 r. o wojewodzie i administracji rządowej w województwie, Wojewoda jest reprezentantem Skarbu Państwa w zakresie i na zasadach określonych w odrębnych ustawach. Zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 8 tej samej ustawy, Wojewoda jest obowiązany zapewnić gospodarowanie nieruchomościami Skarbu Państwa w województwie w sposób zgodny z zasadami prawidłowej gospodarki, no i obowiązującym w Polsce prawem.
Co więcej, art. 3 ust. 2a stanowi, że Wojewoda nadzoruje wykorzystanie zasobu nieruchomości Skarbu Państwa w województwie – w tym zatwierdza plany wykorzystania tych nieruchomości sporządzane przez starostów i może żądać od starosty wykazu nieruchomości będących przedmiotem rozporządzenia oraz postępowań dotyczących tych nieruchomości.
Twierdzenie Wojewody dyskwalifikuje jednak najbardziej art. 3 ust. 2aa tej ustawy::
„Jeżeli starosta wykonujący zadanie z zakresu administracji rządowej nie podejmuje w sposób zgodny z zasadami prawidłowej gospodarki działań określonych w ustawie (…) o gospodarce nieruchomościami względem nieruchomości Skarbu Państwa w województwie (…), wojewoda może go zobowiązać, w formie pisemnej, do podjęcia określonego działania w terminie nie krótszym niż 14 dni roboczych (…). W przypadku niewykonania tego zobowiązania przez starostę w wyznaczonym terminie wojewoda może podjąć działanie określone w zobowiązaniu w imieniu Skarbu Państwa.”
Innymi słowy – w odniesieniu do działki nr 11/4 (las Skarbu Państwa) Wojewoda nie tylko ma kompetencje, ale ma wręcz ustawowy obowiązek nadzoru nad jej prawidłowym gospodarowaniem. Może zobowiązać Starostę do podjęcia konkretnych działań w terminie 14 dni roboczych. A jeśli Starosta tego nie zrobi – Wojewoda może działać sam, w imieniu Skarbu Państwa.
Na tej działce od lat trwają koncerty z użyciem urządzeń nagłaśniających, stoją samowole budowlane, prowadzone są usługi hotelarskie bez ewidencji, a kwestia pozwoleń wodnoprawnych jest badana przez Wody Polskie. Trudno o bardziej jaskrawy przykład gospodarowania nieruchomością Skarbu Państwa w sposób niezgodny z zasadami prawidłowej gospodarki.
Tymczasem Wojewoda Mazowiecki stwierdził, że nieruchomość „nie stanowi własności Skarbu Państwa” i odesłał mieszkańców do Rady Powiatu.
Odesłanie do Rady Powiatu – wilk będzie pilnował owiec
Art. 229 pkt 4 k.p.a. rzeczywiście wskazuje Radę Powiatu jako organ właściwy do rozpatrywania skarg na Starostę w zakresie zadań własnych. Wojewoda wskazał tę ścieżkę jako właściwą.
Problem polega na tym, że skarga szczegółowo dokumentuje zaangażowanie Członka Zarządu Powiatu Piaseczyńskiego, Pana Zdzisława Lisa, w relację z dzierżawcą terenu. Pan Lis – któremu od 2018 roku podlega Wydział Ochrony Środowiska – wieszał swój plakat wyborczy na ogrodzeniu Planety Zalesie (obok reklamy dzierżawcy), przekazał dane osobowe osoby skarżącej się na hałas zarządcy terenu (za co otrzymał pouczenie Prezesa UODO), a w zeznaniach sądowych z 28 stycznia 2026 roku wykazał lekceważący stosunek do petycji mieszkańców.
Odesłanie skargi na Starostę do Rady Powiatu kontrolowanej przez koalicję, w której Pan Lis jest Członkiem Zarządu, to – mówiąc wprost – odesłanie skargi do organu, który jest częścią problemu. Wojewoda, mając wiedzę o tym kontekście (został opisany w skardze – jeśli ją przeczytał przed odpowiedzią), powinien był przynajmniej zasygnalizować tę okoliczność.
W tym miejscu warto zestawić to, czego Wojewoda nie zrobił:
Odpowiedź Wojewody Mazowieckiego doskonale wpisuje się we wzorzec, który mieszkańcy Zalesia Górnego opisują od lat i który był sednem ich skargi. Oto jego schemat:
Tymczasem hałas i łamanie POŚ trwają. Kolejny sezon imprezowy zbliża się wielkimi krokami – na 7 czerwca 2026 zapowiadany jest kolejny całonocny festiwal muzyki techno, a w ofercie na 2026 rok pojawiają się wesela z nagłośnieniem organizowane przez poddzierżawców.
Pięć dni (wliczając okres świąteczny) na analizę 137-stronicowej skargi z kilkudziesięcioma załącznikami to nie jest analiza. To odrzucenie z automatu. To kolejny organ, który odsyła obywateli dalej, zamiast wziąć odpowiedzialność za egzekwowanie prawa.
Instytut Ekologii Akustycznej, zaangażowany w interwencję obywatelską mieszkańców Zalesia Górnego od sierpnia 2025 roku, rozważa złożenie skargi na Wojewodę Mazowieckiego do Prezesa Rady Ministrów – organu właściwego zgodnie z art. 229 pkt 6 k.p.a. Z pewnością przekażemy również sprawę do Rzecznika Praw Obywatelskich oraz mediów – to wstyd, że w demokratycznym państwie, na terenach należących do Lasów Państwowych łamane są ustawa o lasach i Prawo Ochrony Środowiska.
Sprawa Zalesia Górnego jest podręcznikowym przykładem zjawiska, które można nazwać wprost „karuzelą kompetencyjną” – każdy organ odsyła obywatela do innego, a żaden nie podejmuje realnych działań. A obywatelki i obywatele płacący podatki na wynagrodzenie tych ludzi dalej cierpią i są porzucani przez system.
Mieszkańcy Zalesia Górnego walczą od dziewięciu lat. Mają za sobą petycje, protesty, setki skarg, wyroki sądowe, pomiary hałasu i stosy korespondencji urzędowej. Nie mają natomiast ciszy. I jak dotąd – nie mają ani jednego organu władzy publicznej, który wziąłby odpowiedzialność za egzekwowanie obowiązującego prawa.

