
W tym wypadku sąd będzie oceniał bardziej całokształt dowodów, a systematyczne dokumentowanie hałasu aplikacjami mobilnymi, wsparte innymi materiałami (dzienniki hałasu, odpowiedzi policji i straży miejskiej na informację publiczną, nagrania audio lub audio/video, dokumentacja medyczna), tworzy mocną bazę dowodową.
Współczesne smartfony z odpowiednimi aplikacjami osiągają dokładność podobną do tanich sonometrów, które często nie oferują funkcji geolokalizacji czy automatycznego zapisu danych.
Najważniejsze to ciągłość i systematyczność dokumentowania - lepiej mieć 50 pomiarów z wykorzystaniem aplikacji wykonanych w ciągu miesiąca-trzech, niż jeden profesjonalny/akredytowany pomiar za tysiące złotych.
Aplikacje pozwalają na dokumentowanie incydentów hałasowych w momencie ich wystąpienia, co jest kluczowe dla udowodnienia systematycznego naruszania spokoju.
Jako Instytut Ekologii Akustycznej rekomendujemy dwie aplikacje, które wyróżniają się wiarygodnością, precyzją i profesjonalnym podejściem do pomiaru hałasu:
NoiseCapture to darmowa aplikacja open-source stworzona przez francuskie laboratoria badawcze (Ifsttar i Lab-STICC CNRS) we współpracy z Komisją Europejską. W 2023 roku otrzymała "Open Science Prize for Open Source Research Software" od francuskiego ministerstwa badań - co potwierdza jej wysoką jakość naukową.
Dlaczego polecamy NoiseCapture:
NIOSH Sound Level Meter to nagrodzona aplikacja opracowana przez Centers for Disease Control and Prevention (CDC) oraz National Institute for Occupational Safety and Health (NIOSH) - instytucje o najwyższej wiarygodności w dziedzinie zdrowia publicznego.
Dlaczego polecamy NIOSH SLM:
Należy pamiętać, że jest to aplikacja przeznaczona dla iPhone. Niestety iPady ze względu na większą ilość mikrofonów/głośników robią bardzo szalone pomiary - całkowicie odstające od stanu rzeczywistego.
Dobrym pomysłem jest nagrywanie ekranu telefonu z włączonym mikrofonem w telefonie, aby móc wykazać co było źródłem hałasu (aby nikt nie zarzucił, że sami krzyczeliśmy obok przy telefonie, aby podbić hałas).
Proponujemy taką technikę:
W ten sposób w sądzie będziemy mogli przedstawić synchroniczny materiał dowodowy pokazujący zarówno pomiar, jak i jego źródło.
Warto przechowywać swoje nagrania w chmurze. Dzięki wgraniu filmów, które pokazują pomiar, na których słychać też źródło hałasu na Dysk Google lub Dropbox natychmiast po pomiarze, plikom zostają nadane metadane z czasem uploadu. Pokazuje, że materiał powstał wcześniej, a nie "na potrzeby procesu", więc trudniej będzie zarzucić, że dowód nie jest autentyczny.
Proponowane standardy nazewnictwa plików:
Jeśli nakrywamy z własnego mieszkania czy balkonu, nie trzeba do tego żadnych zgód, ponieważ dokumentujemy hałas docierający do naszej nieruchomości - nawet jeśli w tej publicznej przestrzeni są słyszalne są rozmowy (np. pijanych osób, które zakłócają porządek, zwłaszcza w nocy).
Proponowany tekst do wypowiedzenia na początku nagrania: "Dzisiaj [data], godzina [czas], znajduję się w [adres], nagrywanie wykonuję z [balkonu/okna] własnego mieszkania. Dokumentuję hałas dochodzący z ulicy [nazwa ulicy] w związku z przygotowaniem dowodów w sprawie naruszenia dóbr osobistych przez m.st. Warszawa."
Optymalne warunki pomiaru uzyskamy jeśli:
Należy unikać pomiarów podczas deszczu lub silnego wiatru - chyba, że jest to konieczne - wówczas pamiętajmy o tym, aby osłonić mikrofon telefonu przed wiatrem. Podczas deszczu często mamy wysoką wilgotność, która jeśli jest powyżej 90% to jest szkodliwa dla samej elektroniki ale też ma wpływ na zawyżanie pomiaru. Poziom wilgotności można sprawdzić np. aplikacją Barometr dla Androida, która pobiera dane z najbliższej stacji meteorologicznej.
