Piłkarskie stadiony przez lata kojarzyły się z hałasem, tłumem i sensorycznym przeciążeniem, które potrafi wykluczyć część kibiców z uczestnictwa w meczu.
Dla osób w spektrum autyzmu czy z innymi szczególnymi potrzebami udział w wydarzeniu sportowym często był marzeniem nie do spełnienia. Newcastle United pokazuje, że da się to zmienić – i że „świątynia futbolu” może być miejscem gościnnym dla wszystkich.
Od pierwszych pokojów sensorycznych do „ukrytego skarbu” St James’ Park
W Anglii rozwój pokojów sensorycznych na stadionach rozpoczął się kilka lat temu, kiedy kluby Premier League zaczęły szukać sposobów, by osoby z ASD mogły bezpiecznie uczestniczyć w meczach. Inspiracją były m.in. doświadczenia rodzin dzieci autystycznych, które nie były w stanie znieść huku 50 tysięcy gardeł i natężenia bodźców na trybunach.
Newcastle United poszedł o krok dalej, tworząc na St James’ Park nie tylko jeden pokój sensoryczny, ale całe mini-centrum dostępności. W jego skład wchodzą:
- Pokój widokowy – kibice mogą oglądać mecz zza częściowo wygłuszonej szklanej szyby, na siedzeniach zaprojektowanych tak, aby imitować te na trybunach. Pomieszczenie przepuszcza część atmosfery stadionu, co pozwala na stopniowe przyzwyczajanie się do środowiska meczowego.
- Pokój wyciszenia – spokojna przestrzeń do regeneracji, gdy napięcie i bodźce stają się zbyt intensywne.

Historia Tylera – kiedy pokój sensoryczny staje się bramą na trybuny
Symbolem zmian w Newcastle jest historia nastoletniego Tylera, młodego kibica z autyzmem. Jego pierwszym krokiem do świata futbolu nie był sektor za bramką, lecz właśnie pokój sensoryczny. Tam, za szybą, mógł poczuć emocje meczu w swoim tempie i na swoich warunkach.
Z czasem, dzięki wsparciu personelu i stopniowej adaptacji, zaczął spędzać coraz więcej czasu na trybunach, aż w końcu mecz na żywo stał się dla niego realnym, pozytywnym doświadczeniem. Klub docenił tę drogę, organizując mu specjalną niespodziankę z udziałem piłkarzy Anthony’ego Gordona i Bruno Guimarãesa – piękny sygnał, że kibice ze szczególnymi potrzebami są pełnoprawną częścią społeczności, a nie „dodatkiem” do reszty fanów.
„We love you”
Drugim filarem polityki włączania w Newcastle jest praca z osobami niesłyszącymi. Głośno zrobiło się o akcji z 13 kwietnia 2024 roku, kiedy Dan Burn po bramce Alexandra Isaka zwrócił się w kierunku sektora niesłyszących kibiców i wykonał w brytyjskim języku migowym gest „kochamy kibiców”.
Ten drobny, ale mocny symbol nie wziął się znikąd. Poprzedziły go spotkania piłkarzy z głuchymi fanami, którzy uczyli ich podstawowych znaków. Burn przyznał później: – Nie zdawałem sobie sprawy z liczebności społeczności głuchych. To, że mogą doświadczyć tego, czego ja doświadczałem jako dziecko… myślę, że to coś bardzo specjalnego.
SoundShirt – koszulka, która pozwala „nosić stadion”
Najbardziej przełomowym elementem akcji „Unsilence the Crowd” była jednak technologia, która brzmi niczym science fiction: koszulka haptyczna (przekształcająca dźwięk w wibracje) pozwalająca głuchym kibicom dosłownie poczuć atmosferę stadionu na własnej skórze.
SoundShirt, opracowany przez londyńską firmę CuteCircuit we współpracy ze sponsorem Newcastle – firmą Sela – oraz organizacją RNID (Royal National Institute for the Deaf), to zaawansowane urządzenie ukryte w zwykłej na pozór koszulce piłkarskiej.
Mikrofony rozmieszczone wokół boiska na St James’ Park przechwytują dźwięki stadionu w czasie rzeczywistym. Sygnał analogowy jest konwertowany na cyfrowy, a specjalistyczne oprogramowanie przekształca hałas trybun w dane dotykowe. Informacje te są bezprzewodowo przesyłane do koszulki przez antenę zainstalowaną na stadionie.
W samej koszulce znajduje się sieć aktuatorów – małych silniczków wbudowanych w przewodzącą tkaninę – które generują wibracje w odpowiedzi na to, co dzieje się na trybunach. „Elektryczny mózg” koszulki steruje modułami haptycznymi, powodując wibracje zsynchronizowane z dopingiem kibiców.
– Jest to precyzyjne mapowanie przestrzenne dźwięku na ciało – wyjaśnia Francesca Rosella z CuteCircuit – Cokolwiek dzieje się po południowej stronie stadionu, czujesz to po prawej stronie ciała. A to, co na północnej – po lewej. Możesz więc dosłownie wyczuć, gdzie na stadionie coś się dzieje, tylko na podstawie tego, co odczuwasz w koszulce.
Koszulka rozróżnia też częstotliwość dźwięków: wysokie tony (jak klaskanie) odczuwalne są w górnej części – na ramionach i karku, natomiast niskie częstotliwości (krzyki, tupanie) przenoszą się niżej, bliżej brzucha. Przy bramce dla gospodarzy wibruje inaczej niż przy bramce dla gości. Kibic Ryan Gregson, jeden z pierwszych użytkowników, opisał to tak: – Czujesz się, jakbyś nosił stadion.
Co ważne, cała technologia jest zintegrowana z tkaniną – koszulka jest całkowicie bezprzewodowa i wygląda jak zwykła koszulka meczowa. Ibrahim Mohtaseb, wiceprezes firmy Sela, powiedział – St James’ Park słynie z hałasu i pasji. Dzięki tej inicjatywie mamy nadzieję umożliwić niesłyszącym kibicom i kibicom z ubytkiem słuchu poczucie bycia częścią tego.
Newcastle zobowiązało się do udostępniania tej technologii na wszystkich domowych meczach, tworząc trwałe dziedzictwo dla głuchych fanów.
Sport, który zaprasza, a nie wyklucza
Przykład Newcastle wpisuje się w szerszy trend myślenia o stadionie jako o wspólnej przestrzeni, w której każdy kibic ma prawo do bezpieczeństwa, komfortu i udziału w zbiorowym przeżyciu. Pokoje sensoryczne dla osób w spektrum autyzmu, technologie wspierające niesłyszących fanów czy dostosowane wycieczki po stadionie pokazują, że inkluzywność w sporcie nie jest abstrakcją, ale zbiorem bardzo konkretnych rozwiązań.
Dla nas, zajmujących się ekologią akustyczną, to wyjątkowo ciekawy przykład projektowania – nie po to, by uciszyć emocje, ale by tak je modulować, aby były dostępne także dla tych, którzy do tej pory stali za szybą, często nawet nie wchodząc na stadion.
A jak jest w Polsce?
Przeprowadziliśmy wstępny research dotyczący polskich klubów Ekstraklasy i niestety nie udało nam się znaleźć informacji o pokojach sensorycznych ani podobnych udogodnieniach dla kibiców z ASD na polskich stadionach ligowych. Na Mistrzostwach Świata 2022 w Katarze pokoje sensoryczne były pionierskim rozwiązaniem, jednak trend ten najwyraźniej nie dotarł jeszcze do Polski w kontekście klubowym.
Jeśli wiesz o polskim klubie, który posiada pokój sensoryczny lub inne rozwiązania dla kibiców ze szczególnymi potrzebami – daj nam znać! Chętnie przyjrzymy się temu tematowi w 2026 roku i być może wspólnie uda nam się zainspirować polskie kluby do działania.
Grafika: Sam Mulliner


