Dwa lata ciszy i jedna wiadomość od agencji PR. Jak Panattoni „współpracuje z lokalnymi społecznościami”

"Dziś pionierzy, jutro liderzy" - Polska może się rozwijać bez kosztów zdrowotnych i środowiskowych.

PRZECZYTAJ NASZE STANOWISKO EKSPERCKIE WOBEC PROJEKTU

Łochowo, Lisi Ogon, Łochowice – trzy wsie pod Bydgoszczą. Mieszkańcy pisali do Panattoni od 2024 roku. Pisała ich prawniczka. Pisała gmina. Odpowiedź przyszła dopiero wtedy, gdy opublikowaliśmy nowy odcinek videocastu “Ekologia Akustyczna w akcji” – i nie dotyczyła hałasu, wibracji, środowiska ani zdrowia ludzi. Dotyczyła wizerunku spółki.

panattoni maile 3
panattoni maile 2
Maile wysyłane na domeny związane ze spółką Panattoni, mieszkańcy zaczęli wysyłać już w 2024 roku. Nigdy nie dostali odpowiedzi.

Od 2024 roku mieszkańcy podejmowali różne środki, aby skontaktować się skutecznie z firmą Panattoni – w końcu logo widnieje na kompleksie, również na zdjęciach satelitarnych na Google Maps, a jeszcze do niedawno było właśnie tam oznaczane jako “Panattoni Park Bydgoszcz IV”.

Każdy chciał się dowiedzieć jak dana lokalizacja ma się do deklarowanych przez spółkę słów o zrównoważonym rozwoju. Kolejne wiadomości pozostawały bez odpowiedzi, więc w ramach walki o podstawowe prawa człowieka, w grudniu 2025 r. do centrali w Warszawie trafiło wezwanie przedsądowe złożone w imieniu Stowarzyszenia Mieszkańców Lisiego Ogona, Łochowa i Łochowic. W lutym 2026 r. pełnomocniczka mieszkańców rozmawiała telefonicznie z osobą po stronie Panattoni i została przekierowana mailowo do kolejnej osoby, pytając wyłącznie o to, czy spółka ustosunkuje się do wezwania. Odpowiedzi nie było.

panattoni maile 1
Pomimo ciągłego ignorowania lokalnej społeczności, mieszkańcy w dalszym ciągu kierowali pisma do Panattoni. Przez 2 lata – do tej pory nikt z nich nie otrzymał jakiejkolwiek odpowiedzi.

Co byście zrobili, gdyby do waszej firmy trafiały maile od mieszkańców, że wasza firma zanieczyszcza światłem, hałasem i prawdopodobnie dodatkowo Kanał Górnonotecki, a nie bylibyście właścicielami obiektu? Logicznym byłoby odpowiedzenie – słuchajcie, ale to nie my. 

Panattoni deklaruje, że zrównoważony rozwój jest fundamentem strategii „Go Earthwise with Panattoni” i dotyczy każdego aspektu działalności firmy. Na swojej polskiej stronie spółka zapewnia: „Prowadzimy wiele aktywności, które minimalizują negatywne skutki naszego biznesu i jednocześnie idą dalej niż minima wymagane przez prawo”. Dalej czytamy: „Działamy na rzecz społeczności lokalnych” oraz „Strategia »Go Earthwise with Panattoni« to nowy standard realizacji inwestycji – przyjazny dla środowiska, pracowników i lokalnych społeczności”.

W tej samej publikacji Panattoni pisze: „Odpowiedzialność społeczna jest dla nas ważna. Dbamy o zwiększanie dobrostanu naszych pracowników, klientów, najemców, społeczności oraz innych interesariuszy”. Spółka deklaruje też, że wspiera lokalne społeczności w miejscach powstawania inwestycji, przebudowuje infrastrukturę, tworzy chodniki i przystanki autobusowe, a „dzieląc się naszym sukcesem, wspiera organizacje non-profit, spełniające kluczowe potrzeby społeczności”.

Globalna polityka ESG Panattoni wskazuje ponadto na zobowiązanie do przestrzegania wymogów dotyczących ochrony środowiska, praw człowieka i etycznego prowadzenia działalności. 

W raporcie zrównoważonego rozwoju udostępnionym na własnej stronie spółka zapewnia, że jej działania „wykraczają poza minimum wymagane prawem” (go beyond the minimum required by law).

Przypatrzmy się dalej, jaki wizerunek chce mieć firma. W 2022 roku Panattoni otrzymało Prime Property Prize w kategorii „Strategia ESG”. W komunikacie na własnej stronie spółka podkreśliła wówczas, że „aktywnie działa również na rzecz lokalnych społeczności” i że „pomaga także lokalnym i międzynarodowym organizacjom pozarządowym”. Pięć miesięcy wcześniej, w kwietniu 2022 roku, została partnerem Forum Odpowiedzialnego Biznesu, gdzie opisano ją jako firmę, która „wspiera lokalne społeczności, czy współpracuje z organizacjami pozarządowymi”.

Te deklaracje i osiągnięcia warto zestawić z tym, co wydarzyło się w Łochowie i Lisim Ogonie: od 2024 r. mieszkańcy kierowali wiadomości na firmowe adresy Panattoni, w grudniu 2025 r. wezwanie przedsądowe skierował ich pełnomocnik, a w lutym 2026 r. ponownie pytano spółkę o stanowisko. Nie otrzymano odpowiedzi. Reakcja pojawiła się dopiero po publikacji videocastu — i dotyczyła reputacji spółki, nie warunków życia mieszkańców.

Deklaracja o pomocy organizacjom pozarządowym i o wykraczaniu poza minimum wymagane prawem nie wytrzymuje zderzenia z dwuletnim milczeniem wobec organizacji pozarządowej, która pomaga mieszkańcom trzech wsi pod Bydgoszczą odzyskać prawo do snu we własnych domach. „Local focus” nie polega na budowaniu przystanków autobusowych tam, gdzie to wygodne, przy jednoczesnym ignorowaniu listów od ludzi mieszkających już siedemdziesiąt metrów od stu doków przeładunkowych.

Pierwszy kontakt

Podtytuł brzmi trochę jakby skontaktowała się obca cywilizacja. Od stycznia 2026 roku dzięki grantowi w ramach “Dotacji Szybkiego Reagowania” finansowanego przez Fundację im. Stefana Batorego mogliśmy przyspieszyć z działaniami. Otrzymaliśmy środki na zaawansowaną współpracę z prawniczką, specjalizującą się w sprawach hałasowych, a także administracyjnych, do tego mogliśmy zorganizować w sumie 4 sesje pomiarowe, ustawić ciągły monitoring akustyczny w 3 miejscach w Łochowie i 1 w Lisim Ogonie, a także zbadać dodatkowo zanieczyszczenie światłem oraz potencjalnie Kanału Górnonoteckiego. 

Efektem jest ponowne pismo przedsądowe złożone tym razem nie tylko do Panattoni, ale również do Aldi, będące głównym klientem w tej lokalizacji. 

Ku naszemu zaskoczeniu po raz pierwszy odezwała się spółka. 13 lipca 2026 krótkie lakoniczne pismo mówi o… braku tytułu własności. Jego treść to jedno twierdzenie: Panattoni Poland sp. z o.o. nie jest właścicielem centrum, właścicielem nie jest też żadna inna spółka z grupy, a nazwa zawiera słowo „Panattoni”, ponieważ podmioty z grupy „pełniły rolę dewelopera odpowiedzialnego za wznoszenie centrum” . Ani słowa o tym, kto właścicielem jest. Ani słowa o hałasie. I ani słowa o tym, że do lutego 2025 r. wspólnikiem spółki będącej właścicielem obiektu był podmiot należący do Grupy Panattoni – co może tłumaczyć wówczas milczenie, bo jeszcze kilka miesięcy wstecz, co udało nam się ustalić, sprawa właścicielska wyglądała zupełnie inaczej. 

Podsumowanie tych intensywnych 6 miesięcy interwencji w tej lokalizacji zawarliśmy w rozmowie z mecenas Magdaleną Kozerską w ostatnim odcinku “Ekologii Akustycznej w akcji”. Dopiero omówienie i pokazanie jak wygląda tam sprawa powiązana z firmą, która lubi się przedstawiać jako “zielona” spowodowało kontakt… ze strony agencji Human Signs w imieniu biura prasowego Panattoni. Powód: nasz materiał wideo „negatywnie wpływa na wizerunek spółki” .

human signs 2
Treść maila jaki otrzymaliśmy w sprawie wizerunku firmy

Przez dwa lata: cisza wobec mieszkańców, cisza wobec ich prawniczki, cisza wobec gminy. Reakcja pojawia się w ciągu dwóch tygodni od publikacji filmu – i dotyczy wizerunku. 

Jak to brzmi

Nagranie pochodzi z miernika NTi Audio XL2-TA ustawionego na tarasie domu w Łochowie, niecałe 200 metrów od źródła. Posłuchajcie na słuchawkach, najlepiej wokółusznych – na głośniku laptopa większość tego zniknie, bo małe przetworniki nie odtwarzają dolnych pasm. Usłyszycie ciągłe, niskie dudnienie tła, na które nakładają się pojedyncze uderzenia i zgrzyty. To nie jest „szum drogi”, to nie jest wentylacja sąsiada. To hałas niskoczęstotliwościowy, który przenika ściany i szyby – nawet te najdroższe akustyczne. Im niższa częstotliwość, tym słabiej hałas niskotonowy tłumiony jest przez przegrody budynku. Stąd mieszkańcy doświadczają drżenia szyb, gdy podjeżdża ciężarówka, i dlatego zamknięte okno nie pomaga.

Ponad 300 urządzeń, 70 metrów od domów

Decyzja środowiskowa dopuszcza dla tego kompleksu 174 istotne stacjonarne punktowe źródła hałasu oraz dwie pompy Diesla w pompowni pożarowej o mocy akustycznej 115 dBA każda. W tabeli znajduje się między innymi pięć agregatów prądotwórczych po 108 dBA, osiem agregatów wody lodowej po 98 dBA oraz 36 wentylatorów dachowych. Osobno decyzja wymienia 195 emitorów do powietrza – urządzenia gazowe, kotły, nagrzewnice, agregaty. Łącznie na obiekcie dopuszczono ponad trzysta urządzeń.

Zauważcie, że wszystkie wartości w decyzji podano wyłącznie w dBA. Filtr A, stosowany w polskich procedurach oceny hałasu, odejmuje 26,2 dB w paśmie 63 Hz i 39,4 dB w paśmie 31,5 Hz. Oznacza to, że deklaracja „115 dBA” dla pompy Diesla nie zawiera żadnej informacji o tym, ile energii urządzenie emituje w pasmach niskich. W dokumentacji tej inwestycji nie ma widm oktawowych ani tercjowych mocy akustycznej źródeł, więc tej oceny nie sposób przeprowadzić. To, że czegoś nie zmierzono, nie znaczy, że to nie dolatuje do ludzi – znaczy tylko, że procedura tego nie bierze pod uwagę. Nie mniej od firmy, która deklaruje prośrodowiskowe podejście oraz posiadająca z pewnością świadomość jak różne elementy wykonywanych przez nią inwestycji wpływają na środowisko i ludzi, możemy oczekiwać odpowiedzialnego podejścia. To, że prawo nie nakazuje badać wpływu hałasu niskotonowego, to nie oznacza, że nie ma od dramatycznie negatywnego wpływu na zdrowie – co dokumentuje i potwierdza wiele badań naukowych. Czyli jeśli polskie prawo poluzowałoby normy dotyczące czystości wody, to od razu Panattoni przestałoby montować filtry w rurach odprowadzających wody z placów manewrowych – i oczekiwałaby, aby być dalej postrzegana jako “zielona”? 

Najbliższe domy stoją około 70 metrów od granicy terenu. Doki przeładunkowe i place manewrowe zaprojektowano głównie od strony zabudowy mieszkaniowej, nie od strony drogi ekspresowej. Standard projektowy parku to jeden dok na każde 1000 m² hali – przy 110 586 m² powierzchni daje to grubo ponad sto stanowisk przeładunkowych . Ekranów akustycznych ani wałów ziemnych od strony wsi nie ma. Są tam natomiast nasadzenia tui, które w znacznej części uschły i nie mogą pełnić funkcji bariery akustycznej.

Żadna z tych rzeczy nie jest przypadkiem. Każda jest decyzją projektową, podjętą przez profesjonalistę, który buduje takie obiekty na całym kontynencie.

W Brzesku Panattoni zaprojektowało ekrany

W dokumentacji innej inwestycji tej samej grupy widać, że rozwiązania ograniczające hałas są znane i stosowane. W postanowieniu Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Krakowie z 20 listopada 2024 r. wskazano wprost, że inwestorem wariantu II zespołu przemysłowo-magazynowo-usługowego w Brzesku jest Panattoni Europe sp. z o.o., Plac Europejski 1 w Warszawie.

Dokument stwierdza, że pierwotne obliczenia wykazały przekroczenia dopuszczalnych poziomów hałasu na terenach chronionych akustycznie. W konsekwencji wykonano dodatkowe obliczenia z zastosowaniem sześciu ekranów akustycznych. Zaprojektowano ekrany pochłaniające o wysokości od 2 m ponad dachem do 5 m ponad poziomem terenu; wyniki obliczono osobno przy fasadach osiemnastu budynków mieszkalnych. W projekcie ograniczono też nocne operacje załadunku do dwóch, a dla awaryjnych agregatów prądotwórczych nie przewidziano pracy nocnej.

W Brzesku Panattoni Europe wystąpiło jako inwestor i zastosowało obliczenia przy fasadach mieszkań, ekrany akustyczne oraz limity pracy nocnej. W Lisim Ogonie pytamy, dlaczego przy zabudowie położonej około 70 m od granicy terenu takich rozwiązań nie zastosowano albo nie przedstawiono dokumentów ich zastosowania.

Maska

Panattoni w swoich materiałach pisze: „Odpowiedzialność społeczna jest dla nas ważna. Dbamy o zwiększanie dobrostanu naszych pracowników, klientów, najemców, społeczności oraz innych interesariuszy” . W komunikacie z 9 sierpnia 2023 r. spółka informuje, że „ukończyła i w pełni skomercjalizowała największy park w Bydgoszczy” i planuje dalszą rozbudowę kompleksu, podkreślając certyfikację BREEAM na poziomie Excellent . Dostawca płyt warstwowych chwali się tym samym poziomem certyfikatu. Generalny wykonawca w opisie realizacji wskazuje Panattoni jako inwestora, a właścicielem Harden Construction jest – jakżeby inaczej – spółka Panattoni Construction z Luksemburga. Z resztą niezmiennie Harden przedstawia tę inwestycję dalej jako Panattoni. 

harden 1
Strona spółki Harden Construction, powiązanej z Panattoni, w dalszym ciągu pokazuje tę inwestycję firmowaną nazwą głównej firmy. Screenshot pochodzi ze strony harden-construction.com/en/portfolio/panattoni-park-bydgoszcz-iv-cd/ i został wykonany 4 września 2026

Warto wiedzieć, czego wymaga BREEAM na poziomie, którym spółka się chwali. Kredyt Man 01 wymaga konsultacji z interesariuszami zewnętrznymi przed zakończeniem koncepcji projektowej i wykazania, jak wynik konsultacji wpłynął na projekt . Man 03 wymaga planowania najbardziej uciążliwych robót tak, by minimalnie zakłócać otoczenie, stosowania środków kontroli hałasu i pyłu oraz istnienia kanału zgłaszania skarg sąsiedzkich . Pol 05 wymaga oceny akustycznej u najbliższych odbiorców wrażliwych i utrzymania poziomu od nowych źródeł nie wyżej niż +5 dB w dzień i +3 dB w nocy względem tła, a przy przekroczeniu – zastosowania tłumienia u źródła .

Mieszkańcy Łochowa i Lisiego Ogona nie otrzymali informacji o konsultacjach dotyczących inwestycji ani o tym, by ich uwagi wpłynęły na projekt. Zapytaliśmy Panattoni i BRE Global o dokumentację konsultacji — bez odpowiedzi. Nie otrzymaliśmy informacji o funkcjonującym kanale zgłaszania skarg sąsiedzkich ani o sposobie rozpatrywania zgłoszeń. Są za to udokumentowane maile, na które nie nadeszła odpowiedź – więc były maile trafiające w próżnię.

Kto tu w ogóle był inwestorem

Decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach nr 4/2023 z 3 lutego 2023 r. została wydana na wniosek spółki PDC Industrial Center 213 sp. z o.o. (KRS 0000904146). Pełny odpis z Krajowego Rejestru Sądowego pokazuje historię jej wspólników – i tu zaczyna się rzecz, której w piśmie spółki zabrakło.

Spółkę zarejestrowano 8 czerwca 2021 r. Pierwszym i jedynym wspólnikiem była Blackstones sp. z o.o. Holdings sp.k. ze stu udziałami, a prezesem zarządu Henryk Jerzy Zimmermann; oboje wykreślono tym samym wpisem 24 stycznia 2022 r., gdy udziały przejęło Accolade Holding a.s. Przewodnie PKD zmieniono wtedy z „realizacji projektów budowlanych” na „wynajem i zarządzanie nieruchomościami”.

Wpisem z 1 czerwca 2022 r. do grona wspólników dołączyła spółka PG Dutch Holding I B.V. z Amsterdamu, obejmując 25 z 100 udziałów. Wpisem z 17 marca 2023 r. jej udział zmniejszono do 12, a 21 lutego 2025 r. została z rejestru wykreślona.

Kim jest PG Dutch Holding I B.V.? Odpowiedź nie jest naszą interpretacją. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w decyzjach koncentracyjnych stwierdza wprost, że „PG Dutch – jest wehikułem korporacyjnym, należącym do grupy kapitałowej Panattoni„. To sformułowanie powtarza się w kolejnych sprawach prowadzonych przez UOKiK.

Oznacza to, że od 1 czerwca 2022 r. do 21 lutego 2025 r. spółka z grupy kapitałowej Panattoni była wspólnikiem podmiotu będącego właścicielem centrum w Lisim Ogonie. Podkreślamy: wspólnikiem spółki-właściciela, nie właścicielem nieruchomości. To różnica prawnie istotna – i właśnie dlatego warto ją opisać dokładnie.

Zatem pismo Panattoni Poland z 13 lipca 2026 r. odnosi się do aktualnego stanu własnościowego. Nie wyjaśnia jednak, że od 1 czerwca 2022 r. do 21 lutego 2025 r. wspólnikiem spółki-właściciela był PG Dutch Holding I B.V., więc w czasie teraźniejszym – zgadza się. Jednakże w okresie, gdy mieszkańcy wysyłali pierwsze maile, grupa Panattoni miała pośrednie zaangażowanie kapitałowe w spółce będącej właścicielem obiektu. Tym bardziej zasadne było rzetelne wskazanie mieszkańcom właściwego podmiotu odpowiedzialnego za reakcję na zgłaszane uciążliwości. 

Sprawozdania finansowe spółki dopełniają obrazu. Na 31 grudnia 2021 r. – czyli jeszcze przed wejściem Accolade – wykazano 78,8 mln zł środków trwałych w budowie i 56,7 mln zł zobowiązań długoterminowych wobec jednostek powiązanych. Budowa była już wtedy w toku i finansowana wewnątrz grupy, choć formalnym wspólnikiem pozostawała spółka półkowa. Wartość nieruchomości rosła następnie z 187 mln zł (2022) do 329 mln zł (2023), przy skumulowanej stracie i ujemnym kapitale własnym.

krs pdc industrial
Sieć powiązań PDC Industrial Center 213 sp. z o.o. (screenshot z rejestr.io)

Nazwa obiektu też ma swoją historię. W publicznej bazie OpenStreetMap teren tej inwestycji nosi nazwę zawierającą człon „Panattoni” nieprzerwanie od 16 grudnia 2021 r. – czyli od fazy oznaczonej jako budowa, ponad dwa miesiące przed pierwszym komunikatem prasowym spółki o tej inwestycji. Kolejne wersje z 27 stycznia 2022 r., 28 lipca 2022 r., 29 marca 2023 r., 28 września 2023 r. i 6 marca 2025 r. tę nazwę utrzymują; edycję z września 2023 r. jej autor opisał komentarzem „zmiana nazwy na dokładną, oficjalną nazwę parku logistycznego” . Zapis pobrano z oficjalnego API OpenStreetMap i zabezpieczono sumami kontrolnymi SHA-256 . Edytorami byli zwykli uczestnicy społeczności mapowej – to zapis tego, jak obiekt był powszechnie identyfikowany, a nie firmowy autoportret.

osm 1
Screenshot z OpenStreetMaps z września 2026 roku pokazujący nazwę Panattoni w nazwie obiektu. Link bezpośredni: https://www.openstreetmap.org/#map=16/53.12454/17.86485

W 2026 r. człon »Panattoni« zniknął z nazwy obiektu w Google Maps. Nie przesądzamy, kto i na czyj wniosek dokonał zmiany. Wysłaliśmy pytania o administratora wpisu, datę zmiany oraz podstawę aktualizacji. Odpowiedzi nie otrzymaliśmy. 

Pytania, których nikt nie chciał usłyszeć

10 sierpnia 2026 r. przesłaliśmy do wspomnianego biura prasowego Panattoni 28 pytań, z terminem czternastu dni, jednocześnie informując, że to co zostało do nas zgłoszone nie nosi znamion wezwania do sprostowania i odmawiamy korekty czy usunięcia videocastu. 

Minął prawie miesiąc. Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi – ani od agencji, ani od spółki. Poniżej najważniejsze z nich, wraz z wyjaśnieniem, dlaczego odpowiedź na każde z nich ma znaczenie dla ludzi mieszkających 70 metrów od tego obiektu. Wydawało nam się, że skoro już ktoś się z nami kontaktuje odnośnie wizerunku firmy przedstawionego w naszym videocaście, to jest w stanie odpowiedzieć na podstawowe pytania, abyśmy mogli wspólnie ustalić jak doszło do tego, że to właśnie Panattoni jest głównie wymieniane przy tej interwencji. W końcu przez 2 lata, aż do ponownego wezwania przedsądowego i naszego videocastu nikt się nie pokwapił, aby odpowiedzieć mieszkańcom. 

Czy w latach 2024–2026 na adresy w domenach grupy Panattoni wpływały wiadomości od mieszkańców Łochowa, Lisiego Ogona i Murowańca?
Dlaczego to ważne: jeśli tak, a odpowiedzi nie udzielono, to nie jest niedopatrzenie pojedynczego pracownika, lecz sposób działania organizacji. Jeśli spółka twierdzi, że sprawa jej nie dotyczy, tym bardziej powinna wskazać właściwego adresata – zamiast pozwalać ludziom pisać w próżnię przez dwa lata.

Dlaczego przez ponad dwa lata nie przekazano mieszkańcom, gminie ani pełnomocnikowi informacji o właściwym adresacie zgłoszeń?
Dlaczego to ważne: cały ten czas mieszkańcy tracili na kierowanie pism do podmiotu, który dziś twierdzi, że nie jest właściwy. Milczenie wobec pytania „kto za to odpowiada” realnie opóźniło rozwiązanie problemu.

Jakie analizy hałasu impulsowego, hałasu niskoczęstotliwościowego i drgań wykonano na etapie projektowania, przy odległości najbliższych domów rzędu 70 metrów?
Dlaczego to ważne: to jedyny sposób, by ustalić, czy uciążliwość była przewidziana i zaakceptowana, czy przeoczona. Jedno i drugie obciąża projektanta, ale inaczej.

Kto podjął decyzję o rozmieszczeniu doków po stronie zabudowy mieszkaniowej, a nie po stronie S5, i kto zdecydował o niezastosowaniu ekranów akustycznych?
Dlaczego to ważne: w innych parkach grupy ekrany i wały ziemne są stosowane. Jeżeli tutaj ich nie ma, ktoś to postanowił. Ludzie mają prawo wiedzieć kto.

Czy grupa Panattoni, jako profesjonalny deweloper, ostrzegła zamawiającego, właściciela lub gminę o przewidywalnej uciążliwości tej lokalizacji?
Dlaczego to ważne: to jądro sprawy. Deweloper wie, co robi sto doków i rozbudowany system instalacji technicznych, obejmujący co najmniej 176 wskazanych źródeł hałasu w odległości 70 metrów od sypialni. Jeśli ostrzegł – powinien to pokazać. Jeśli nie ostrzegł, to know-how posłużyło do zbudowania obiektu, a nie do ochrony ludzi.

Który podmiot był klientem certyfikacji BREEAM i jaka jest potwierdzona ocena każdego z trzech budynków?
Dlaczego to ważne: certyfikat jest argumentem handlowym i elementem raportowania ESG. Jeżeli w obiegu są dwie różne oceny tego samego parku, to nie kwestia niuansu, ale rzetelności informacji o zrównoważonym charakterze inwestycji.

W jaki sposób zrealizowano wymóg konsultacji z lokalną społecznością i mechanizm skarg sąsiedzkich w fazie budowy?
Dlaczego to ważne: te wymogi istnieją właśnie po to, żeby sytuacje takie jak w Łochowie nie powstawały. Jeśli kredyty w certyfikacji BREEAM przyznano, a konsultacji nie było, problem leży nie tylko po stronie inwestora, ale i po stronie systemu certyfikacji.

Kto zaprojektował system odprowadzania wód z placów manewrowych do Kanału Górnonoteckiego i kiedy zainstalowano kratę na wylocie?
Dlaczego to ważne: krata jest przykręcona na śruby, a z informacji udzielonych przez mieszkańców, została dołożona po pewnym czasie kiedy woda z placu manewrowego spływała do cennego zabytku hydrotechniki. Jeżeli obiekt oddano do użytkowania bez urządzeń zatrzymujących odpady i zawiesiny, to znaczy, że przez pewien czas płynęły one do wód swobodnie.

O co tu naprawdę chodzi

Nie o to, że ktoś zarabia pieniądze, ale o to, że sposób w jaki to robi powoduje, że kilkadziesiąt rodzin od już prawie trzech lat nie może normalnie spać czy ani siedzieć wieczorem w ogrodzie. Każdy podmiot w tym łańcuchu ma gotową odpowiedź, dlaczego to nie jego sprawa. Deweloper mówi, że tylko wybudował. Właściciel nie odpowiada na maile. Jednostka certyfikująca odsyła do asesora, asesor do project teamu, project team milczy.

Przewlekła ekspozycja na hałas środowiskowy zwiększa ryzyko zaburzeń snu, reakcji stresowych i chorób układu krążenia; nadmierne światło w porze nocnej zaburza rytm okołodobowy i wydzielanie melatoniny. To nie kwestia komfortu, tylko zdrowia – i nie znika, gdy pomiar wypada poniżej wartości z rozporządzenia. Polskie prawo nie ma wartości dopuszczalnych dla hałasu niskoczęstotliwościowego i infradźwięków w środowisku; regulowane są tylko warunki w miejscu pracy. Ludzie mieszkający 70 metrów i dużo dalej od stu doków są więc “chronieni” przez normę, która ich problemu nie mierzy. 

Istotna jest też sekwencja zgłaszana przez mieszkańców. Przez lata mieszkali w tym miejscu bez opisywanych obecnie problemów. Kilka miesięcy po uruchomieniu centrum logistycznego, wraz z nasilaniem się nocnego hałasu, wibracji i uciążliwości od samochodów ciężarowych, zaczęły pojawiać się lub nasilać zaburzenia snu, przewlekłe zmęczenie, wzrost ciśnienia tętniczego, podwyższone wyniki części badań oraz problemy kardiologiczne (w tym pogrubienie osierdzia).

Anonimowa ankieta przeprowadzona wśród 30 mieszkanek i mieszkańców Lisiego Ogona oraz Łochowic nie jest opinią medyczną i sama nie rozstrzyga przyczyn konkretnej choroby. Dokumentuje jednak ważną zbieżność w czasie: pogorszenie samopoczucia i zdrowia nastąpiło po rozpoczęciu intensywnego funkcjonowania obiektu oraz po narastaniu ekspozycji na hałas nocny i niskoczęstotliwościowy. W przypadku środowiskowego hałasu niskoczęstotliwościowego dane naukowe są szczególnie mocne dla dokuczliwości i zakłóceń snu, natomiast skala ryzyka przewlekłych chorób wymaga dalszych badań. 

Właśnie dlatego nie zamykamy tej sprawy stwierdzeniem, że “jest dowód” lub „nie ma dowodu”. Mówimy: istnieje poważna hipoteza wymagająca zbadania, a dotychczasowa procedura środowiskowa nie objęła ani widma niskich częstotliwości w domach mieszkańców, ani długoterminowej oceny zdrowotnych skutków ekspozycji.

Dlatego wchodzimy w to od innej strony: przez ocenę oddziaływania na środowisko i całą procedurę administracyjną, która pozwoliła postawić co najmniej 176 wskazanych w decyzji źródeł hałasu, a ponadto 195 emitorów do powietrza związanych z instalacjami obiektu w odległości tak bliskiej od zabudowy mieszkaniowej. I przez certyfikat, którym ta inwestycja jest sprzedawana jako zielona.

Prawo do korzystania z własnej nieruchomości w sposób, w którym szyby nie drżą, gdy podjeżdża ciężarówka lub jest na trybie jałowym podczas załadunku, nie jest przywilejem, o który trzeba się prosić międzynarodowe korporacje. Szkoda, że ani agencja PR, ani sama spółka nie poczuwają się do rozmowy ani z mieszkańcami, ani z organizacjami, które pomagają mieszkańcom małych wsi pod Bydgoszczą tego prawa dochodzić.

Panattoni Poland sp. z o.o. oraz agencja Human Signs mają u nas otwarte prawo do odpowiedzi. Opublikujemy ją w całości, bez skrótów, w tym miejscu – jeśli się doczekamy na jakąkolwiek reakcję. 

* * *

Human Signs, działając w imieniu biura prasowego Panattoni, zarzuciło naszemu videocastowi, że przedstawia Panattoni jako właściciela obiektu. W tym materiale właśnie wyjaśniliśmy rzecz podstawową – nie wzięliśmy tej nazwy z powietrza.

Przez lata obiekt był publicznie oznaczany nazwą „Panattoni Park Bydgoszcz IV”. Nazwa Panattoni widnieje na dachu magazynów, pojawiała się w komunikatach własnych spółki, materiałach najmu, publikacjach wykonawców i dostawców oraz w publicznych bazach mapowych. Panattoni komunikowało ukończenie i pełną komercjalizację największego parku w Bydgoszczy, a także plany jego dalszej rozbudowy. Generalny wykonawca Harden Construction w dalszym ciągu wskazuje Panattoni w nazwie realizacji w Lisim Ogonie.

To nie jest więc sytuacja, w której my i mieszkańcy pomyliliśmy prywatną firmę z całkowicie obcym podmiotem. To rezultat wieloletniego sposobu prezentowania inwestycji przez samą grupę i przez podmioty działające w jej otoczeniu. Jeżeli marka pozostaje na budynku, w nazwie parku, w materiałach inwestycyjnych oraz w komunikatach o komercjalizacji, mieszkańcy mają pełne prawo przyjąć, że jest właściwym adresatem pytania o skutki tego, co powstało pod jej nazwą.

Gdyby Panattoni od pierwszego zgłoszenia odpowiedziało: „nie jesteśmy już właścicielem, ale obiekt należy do konkretnej spółki, za eksploatację odpowiada konkretny podmiot, a kwestie projektowe i budowlane wyjaśnimy”, ten artykuł – ba, cała interwencja – wyglądałby inaczej. Zamiast tego przez dwa lata była cisza. Dopiero po videocaście pojawiło się stanowisko dotyczące wizerunku. To nie mieszkańcy stworzyli problem komunikacyjny Panattoni. Problem stworzył sposób, w jaki grupa przez lata firmowała inwestycję swoją marką, a następnie nie rozmawiała z ludźmi ponoszącymi jej skutki.

Pomimo zakończenia finansowania interwencji ze środków Fundacji im. Stefana Batorego (dziękujemy!) Instytut Ekologii Akustycznej będzie kontynuował działania na rzecz społeczności Lisiego Ogona, Łochowa i Łochowic – tak długo, jak długo mieszkańcy będą ponosili skutki sposobu, w jaki zaprojektowano, zbudowano i eksploatuje się ten obiekt. Osoby, które nas znają, wiedza, że nie odpuszcamy jeśli chodzi o ochronę podstawowych praw człowieka. Próby zbywania nas milczeniem albo zabiegi pr-owskie tego nie zmienią. 

Zapraszamy do wysłuchania rzeczonego videocastu, który pobudził z letargu biuro prasowe Panattoni. Jest tam wątek, który będziemy dalej badać – kiedy na Radzie Gminy w październiku 2025 jeden z decydentów mówi o byciu wprowadzonym w błąd przy tej inwestycji…

Materiał powstał w ramach projektu „Za fasadą zielonego Panattoni. Interwencja obywatelska w sprawie naruszeń środowiskowych” jest realizowany w ramach Dotacji Szybkiego Reagowania Programu Równych Praw, prowadzonego przez Fundację im. Stefana Batorego i finansowanego ze środków unijnego programu Obywatele, Równość, Prawa i Wartości (CERV). Wniosek nr PRP-DSR1/0020. Okres realizacji: styczeń-czerwiec 2026. Wysokość dotacji: 39 911,00 zł.

UE biale tloFSB PRP biale tlo poziom

Finansowane przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są jedynie opiniami autora lub autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy i opinie Unii Europejskiej. Unia Europejska ani organ przyznający nie ponoszą za nie odpowiedzialności.

Chcesz być powiadamiany na bieżąco o naszych inicjatywach? Zapisz się do newslettera.

Alan Grinde

Społecznik od ponad 30 lat. Założyciel fundacji ORION Organizacja Społeczna oraz Fundacji Techya. Edukator z zakresu hałasu, praw człowieka, przemocy i zdrowia publicznego. Specjalista w zakresie nowych technologii, sztucznej inteligencji oraz projektowania graficznego. Inicjator kampanii "Niewidzialna ręka przemocy" oraz "Wiele hałasu o hałas".
Instytut Ekologii Akustycznej
Dionizosa 7B lokal U1
03-142 Warszawa
[NOWY] Email:
ekologia.akustyczna@proton.me
KRS: 0000499971
NIP: 7123285593
REGON: 061657570
Konto. Nest Bank:
92 2530 0008 2041 1071 3655 0001
Wszystkie treści publikowane w serwisie są udostępniane na licencji Creative Commons: uznanie autorstwa - użycie niekomercyjne - bez utworów zależnych 4.0 Polska (CC BY-NC-ND 4.0 PL), o ile nie jest to stwierdzone inaczej.