Hałas jako narzędzie terroru. Donald Trump i sprawa Molly Forbes

Twoje wsparcie i

podatku mają znaczenie

INSTYTUT EKOLOGII AKUSTYCZNEJ. KRS: 0000499971

Wyobraź sobie, że śpisz — a za oknem, o każdej porze dnia i nocy, rycze ciężki sprzęt budowlany. Reflektory świecą prosto w sypialnie. Woda w kranach jest odcięta. Ktoś chce, żebyś stąd odszedł. Ktoś bardzo bogaty i wpływowy. Taki właśnie terror przeżyła rodzina Forbes z Balmedie w Szkocji — i nie był to scenariusz fikcyjny, lecz udokumentowana historia z początku XXI wieku. Historia, która dotyka bezpośrednio tego, czym się zajmujemy: hałas może być bronią.

Sprawa Menie Estate: jak narodził się golf course z nękania

W 2006 roku Donald Trump zakupił 570 hektarów w Balmedie w Aberdeenshire, obiecując zbudować „najlepsze pole golfowe na świecie”, zainwestować miliard funtów i stworzyć 6000 miejsc pracy. Miejscowa rada Aberdeenshire odrzuciła wniosek inwestycyjny w 2008 roku, wskazując na sprzeczność z polityką środowiskową i planistyczną. Jednak rząd Szkocji (SNP) nadpisał tę decyzję i wydał zezwolenie — tym samym stawiając bez żadnej tarczy ochronnej lokalną społeczność naprzeciw potężnego inwestora.

Pole golfowe Trump International Golf Links w Balmedie otwarto w 2012 roku. Jednak kilka rodzin odmówiło sprzedaży swoich domów i gruntów. Wśród nich — Michael Forbes i jego matka, Molly, wówczas osiemdziesięcioletnia wdowa.

Czym był „terror”?

To, co spotkało Forbesów i ich sąsiadów, można dziś opisać jako wielowarstwowe nękanie środowiskowe. Znane, udokumentowane fakty obejmują:

Trump publicznie nazwał posesję Forbesów „chlewikiem” i „slumsem”.

Molly Forbes — ikona oporu

Molly, wówczas ponad 90-letnia wdowa, stała się mimo woli symbolem. Kiedy Trump zadzwonił do niej osobiście, próbując przekonać ją do sprzedaży, Molly — wedle jej własnych słów — uznała go za człowieka „nie całkiem przy zdrowych zmysłach” i „tyrana”. Nigdy nie sprzedała swojego domu. Zmarła w 2020 lub 2021 roku w wieku 96 lat. Jej opór stał się tematem nagradzanych dokumentów Anthony’ego Baxtera You’ve Been Trumped (2011) i You’ve Been Trumped Too (2016).

W 2021 roku — po śmierci Molly — mieszkańcy złożyli do Aberdeenshire Council petycję z żądaniem oficjalnych przeprosin za dopuszczenie tej inwestycji. W 2019 roku Trump Organisation przegrała batalię prawną ze szkockim rządem i musiała pokryć koszty sądowe.

Hałas jako broń: perspektywa prawna i prawoczłowiecza

Sprawa Menie Estate to nie tylko historia lokalna. To podręcznikowy przykład zjawiska, które ekologia akustyczna nazywa weaponization of noise — instrumentalizacją hałasu jako narzędzia nacisku, zastraszania i niszczenia jakości życia konkretnych osób w celach ekonomicznych lub politycznych. Jest to zjawisko, które polskie i europejskie prawo — przy odpowiednim jego zastosowaniu — powinno kwalifikować jako naruszenie fundamentalnych praw człowieka.

Rezolucja ONZ 48/13 i prawo do zdrowego środowiska

8 października 2021 roku Rada Praw Człowieka ONZ przyjęła historyczną rezolucję 48/13, uznając po raz pierwszy na poziomie globalnym, że czyste, zdrowe i zrównoważone środowisko jest prawem człowieka. Głosowanie zakończyło się wynikiem 43:0 (cztery państwa wstrzymały się: Rosja, Chiny, Indie i Japonia). Polska głosowała za.

Niecały rok później, 28 lipca 2022 roku, Zgromadzenie Ogólne ONZ potwierdziło to prawo kolejną rezolucją — głosami 161 państw, przy ośmiu wstrzymujących się, bez żadnego głosu sprzeciwu.

Choć rezolucje ONZ nie są prawnie wiążące, mają ogromne znaczenie jako wyznacznik normy i platforma dla działań rzeczniczych. David Boyd, specjalny sprawozdawca ONZ ds. praw człowieka i środowiska, podkreślił, że rezolucja „da zwykłym ludziom możliwość domagania się od rządów i biznesu skutecznej ochrony środowiska”. Jak stwierdza Rezolucja 48/13: ekspozycja na hałas łamie to prawo — Światowa Organizacja Zdrowia klasyfikuje hałas jako drugie największe zanieczyszczenie środowiska w Europie, po zanieczyszczeniu powietrza.

Karta Praw Podstawowych UE – artykuły 7 i 37

Jako organizacja działająca w Polsce — kraju członkowskim Unii Europejskiej — musimy wskazać na ramy unijne. Artykuł 37 Karty Praw Podstawowych UE stanowi wprost, że wysoki poziom ochrony środowiska i poprawa jego jakości muszą być zintegrowane z politykami Unii i zapewnione zgodnie z zasadą zrównoważonego rozwoju. Oznacza to, że każdy obywatel Unii ma prawo do życia w czystym, zdrowym środowisku — a działania państwa i biznesu powinny aktywnie to zapewniać.

Równie ważny jest artykuł 7 KPP UE, gwarantujący prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, a także do poszanowania mieszkania. Europejski Trybunał Praw Człowieka wielokrotnie orzekał, że nadmierny hałas — zwłaszcza nocny i celowy — może naruszać ten artykuł w sposób bezprawny.

Powszechna Deklaracja Praw Człowieka – artykuły 25 i 26

Deklaracja przyjęta w 1948 roku w artykule 25 stanowi, że każdy człowiek ma prawo do stopy życiowej zapewniającej zdrowie i dobrobyt jego i jego rodziny. Choć przepis ten powstał 77 lat temu, jest w pełni aktualny w kontekście zanieczyszczenia hałasem. W przypadku Molly Forbes — 92-letniej kobiety pozbawionej wody i spokoju snu — naruszenie tego artykułu jest oczywiste.

Artykuł 26 PDPC chroni prawo do edukacji — co nabiera szczególnego znaczenia w kontekście wpływu hałasu na dzieci: badania Europejskiej Agencji Środowiska z 2024 roku potwierdzają, że hałas środowiskowy z transportu i budów istotnie wpływa na zdolności poznawcze i wyniki edukacyjne dzieci.

Dyrektywa UE 2002/49/WE i wyrok TSUE przeciwko Polsce

Na poziomie operacyjnym kluczowym dokumentem jest unijna Dyrektywa o hałasie środowiskowym 2002/49/WE, nakładająca na państwa obowiązek tworzenia strategicznych map hałasu i planów działania w obszarach przekroczeń norm. W kwietniu 2023 roku Trybunał Sprawiedliwości UE skazał Polskę za nieprawidłowe wdrożenie Dyrektywy — m.in. za zaniechanie obowiązku tworzenia planów działania dla obszarów cichych. Instytut Ekologii Akustycznej prowadzi projekt strażniczy dokumentujący stan realizacji wyroku na poziomie centralnym i samorządowym.

Polskie normy środowiskowe dopuszczają poziom hałasu do 68 dB w strefach śródmiejskich — podczas gdy WHO zaleca maksymalnie 53 dB dla hałasu komunikacyjnego. To różnica 15 decybeli, co percepcyjnie oznacza trzykrotnie głośniejsze środowisko niż zdrowe.

Czego rządy nie zrobiły — i co powinny były zrobić

W sprawie Menie Estate widzimy klasyczny przykład systemowej zawodności instytucji:

  • Rząd szkocki nadpisał lokalną decyzję blokującą inwestycję, nie zapewniając sąsiadom żadnych zabezpieczeń.
  • Policja reagowała na doniesienia inwestora (aresztowanie dziennikarzy), zamiast chronić nękaną rodzinę.
  • Żaden organ inspekcji budowlanej ani środowiskowej nie zareagował skutecznie na wieloletnie nękanie sąsiadów.
  • Żaden mechanizm prawny nie skrócił pięcioletniego okresu bez wody w domu starszej kobiety.

Tymczasem unijne ramy prawne wymagają od państw aktywnej ochrony obywateli przed zanieczyszczeniem hałasem — nie jedynie biernej rejestracji skarg. Raport Europejskiego Trybunału Obrachunkowego z 2025 roku potwierdza, że wiele państw UE, w tym Polska, wciąż nie spełnia tego wymogu.

Polska paralela: gdy hałas służy naciskom

Sprawa Forbesów to nie odległa egzotyka. W Polsce dokumentujemy podobne mechanizmy — choć zwykle w mniejszej skali. Właściciele firm sąsiadujących z nieruchomościami, które chcą przejąć lub wyprzeć, mogą świadomie generować hałas jako element presji. Małopolska wieś Kuków w gminie Stryszawa — obszar Natura 2000 — doświadczyła od ponad dwunastu lat konfliktu, który sam w sobie jest „podręcznikowym przykładem systemowej niemocy państwa”. Mieszkańcy okolic strzelnicy w Wiechlicach zamiast pomocy ze strony instytucji otrzymują pozwy SLAPP.

W Warszawie w 2024 roku odnotowano 70 spraw sądowych dotyczących hałasu — dominował hałas sąsiedzki (26 spraw) i od przedsiębiorstw (24 sprawy). To wiarygodny sygnał, że hałas jako forma nacisku i nękania jest realnym zjawiskiem w polskich miastach.

Wnioski: cisza jest prawem, a hałas może być przemocą

Sprawa Molly Forbes i jej syna Michaela uczy nas kilku rzeczy jednocześnie.

Po pierwsze: celowe, systematyczne stosowanie hałasu jako narzędzia zastraszania i presji ekonomicznej jest formą przemocy — nawet jeśli nie pozostawia siniaków. W świetle Rezolucji ONZ 48/13 i Karty Praw Podstawowych UE narusza fundamentalne prawo do zdrowego środowiska i poszanowania mieszkania[14][21].

Po drugie: systemy instytucjonalne mogą zawodzić — i zawodzą, gdy inwestorzy są silniejsi od nadzoru. Polska, skazana przez TSUE w 2023 roku za wadliwe wdrożenie Dyrektywy o hałasie, jest tego dowodem. Potrzeba nie tylko lepszego prawa, lecz instytucji gotowych to prawo egzekwować.

Po trzecie: obywatele nie są bezbronni. Polskie prawo — art. 23–24 KC, art. 144 KC, art. 51 KW — oferuje narzędzia do walki z akustycznym nękaniem. Kluczem jest systematyczna dokumentacja: dzienniki hałasu, pomiary aplikacjami mobilnymi, nagrania audio-wideo, korespondencja z urzędami.

Molly Forbes nigdy nie sprzedała swojego domu. Mimo odciętej wody, świecących reflektorów, ryku maszyn i publicznych upokorzeń — wytrwała do końca. Nie dlatego, że miała pieniądze ani prawników. Dlatego, że miała rację.

Prawo powinno stać po stronie takich jak ona.

Chcesz być powiadamiany na bieżąco o naszych inicjatywach? Zapisz się do newslettera.

Zespół Obywatelskiej Akademii Ekologii Akustycznej

Materiały opracowane w ramach projektu "Obywatelska Akademia Ekologii Akustycznej" finansowanego ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach programu "WOW w NGO".
Instytut Ekologii Akustycznej
Dionizosa 7B lokal U1
03-142 Warszawa
Email: instytut@yahoo.com
KRS: 0000499971
NIP: 7123285593
REGON: 061657570
Konto. Nest Bank:
92 2530 0008 2041 1071 3655 0001
Wszystkie treści publikowane w serwisie są udostępniane na licencji Creative Commons: uznanie autorstwa - użycie niekomercyjne - bez utworów zależnych 4.0 Polska (CC BY-NC-ND 4.0 PL), o ile nie jest to stwierdzone inaczej.